To było ciekawe doświadczenie, zupełnie inne od tego, co znała. Czuła, że serce bije jej szybko, jakby za chwilę miało wyskoczyć jej z piersi. Oddychała szybko, chociaż próbowała uspokoić oddech, czasem jednak nie do końca potrafiła panować nad tym, co działo się z jej ciałem. Szczególnie po czymś takim. W końcu przed chwilą skoczyła stamtąd, w dół, nie mając pewności, że Edge ją złapie. Zrobiła to, bez większego wahania, poznała część siebie o której wcześniej nie miała w ogóle świadomości, że istnieje. W jej życiu nie było praktycznie żadnego ryzyka, nie pozwalała sobie na takie wyskoki, może powinna robić to częściej? Nie spodziewała się, że przyniesie jej to taką frajdę, bo uśmiechała się do siebie, i do mężczyzny bez przerwy. Czuła, że policzki zaczynają ją boleć od tego uśmiechu.
Do tego z nieba posypał się brokat, czy ta chwila mogła wyglądać piękniej? Zdecydowanie NIE. Nastrój tego miejsca sprawiał, że to doświadczenie wydawało się być jeszcze bardziej magiczne.
Na szczęście ciągle ją przytrzymywał, nadal był jej oparciem, bo czuła, że schodzi z niej stres, a nogi bezwiednie zaczęły się trząść, próbowała je uspokoić.
- Będę mogła przyjść cię zobaczyć, na Lammas? - Skoro wspomniał o tym, że ćwiczy specjalnie na to wydarzenie, to chętnie zobaczy, jak robi to profesjonalnie z podobnymi sobie. To musiało być piękne przedstawienie. - Też się tam pojawię, myślę, że uda mi się wyrwać na chwilę. - Dodała jeszcze, bo chcąc nie chcąc i tak miała zamiar się tam zjawić, był to dobry moment, aby rozreklamować cukiernię, miała świadomość, że takie wydarzenia ściągały do Londynu sporą liczbę osób, mogła dotrzeć do nowej klienteli.
Skorzystała z jego ramienia, oparcie jej się przydało, bo nadal kłębiło się w niej wiele emocji, ciągle nie mogła zapanować nad drżącym ciałem, było to naprawdę wspaniałe doświadczenie, jednak sporo ją kosztowało, żeby się na to odważyć. - Nie jestem pewna, czy byłabym w stanie zrobić salto. - Raczej wręcz przeciwnie, wydawało jej się, że nigdy nie będzie w stanie tego zrobić. - Może lepiej, żeby takimi rzeczami zajmowali się profesjonaliści, jak ty. - Zaimponował jej dzisiaj strasznie, będzie musiała kiedyś zabrać tutaj Mabel, byłaby zachwycona.
- Następnym razem? Na dzisiaj wystarczy mi wrażeń. - Nie zasnęłaby przez najbliższy tydzień, gdyby jeszcze dała mu w siebie rzucać nożami. - Dawkuj mi to wszystko powoli, bo może to być zbyt wiele. - Nie odmówiła mu jednak, to by oznaczało, że ma chęć doświadczyć więcej adrenaliny.
- Wcale się nie dziwię, że tego nie odgadłam, to coś niesamowitego. Nie spodziewałam się, że kiedykolwiek poznam kogoś takiego jak ty. - Nie ukrywała swojego podziwu, Flynn naprawdę jej dzisiaj zaimponował, nie spodziewała się, że zajmuje się czymś, aż tak nietypowym. Nie oszukujmy się cyrk naprawdę robił ogromne wrażenie. - Muszę sobie powiesić na ścianie twój plakat, jak ktoś o niego zapyta, to będę mogła się pochwalić, że cię znam. - Pewnie i tak nikt by jej w to nie uwierzył.