• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6
Orient 31.03.1972 Erik i Gerry

Orient 31.03.1972 Erik i Gerry
Szelma
Yes, it's dangerous.
That's why it's fun.
wiek
29
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Łowczyni
Od czego warto zacząć? Ród Yaxley ma w swoich genach olbrzymią krew. Przez to właśnie Geraldine jest dosyć wysoka jak na kobietę, mierzy bowiem 188 cm wzrostu. Dba o swoją sylwetkę, jest wysportowana głównie przez to, że trenuje szermierkę, lata na miotle, biega po lasach. Przez niemalże całe plecy ciągnie się jej blizna - pamiątka po próbie złapania kelpie. Rysy twarzy dość ostre. Oczy błękitne, usta różane, diastema to jej znak rozpoznawczy. Buzię ma obsypaną piegami. Włosy w kolorze ciemnego blondu, gdy muska je słońce pojawiają się na nich jasne pasma, sięgają jej za ramiona, najczęściej zaplecione w warkocz, niedbale związane - nie lubi gdy wpadają jej do oczu. Na lewym nadgarstku nosi bransoletkę z zębów błotoryja, która wygląda jakby lewitowały. Porusza się szybko, pewnie. Głos ma zachrypnięty, co jest pewnie zasługą papierosa, którego ciągle ma w ustach. Pachnie papierosami, ziemią i wiatrem, a jak wychodzi z lasu do ludzi to agrestem i bzem jak jej matka. Jest leworęczna.

Geraldine Greengrass-Yaxley
#9
22.12.2022, 22:35  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.12.2022, 22:46 przez Geraldine Greengrass-Yaxley.)  

Geraldine pochodziła z rodziny, której poglądy były dobrze znane wszystkim czarodziejom. Nie mogła udawać, że jest inaczej, może się z nimi nie do końca zgadzała, jednak z racji na swoje nazwisko często była kojarzona. Czasem było to nawet bezpieczniejsze - mało kto chciał zadzierać z tymi, którzy wydawali się być niebezpieczni. Ci jednak, którzy znali pannę Yaxley ze szkoły, czy mieli z nią przez chwilę do czynienia już później mogli zauważyć, że ona nie jest taka. Gerry miała otwarty umysł, nie znosiła ograniczeń, nie popierała tej szalonej wizji tego, że to czystokrwiści mieli więcej do zaoferowania. Dobrze było wiedzieć, że są jeszcze osoby, które jej nie oceniały przez pryzmat rodziny, którym mogła ufać, i które nie bały się jej osoby. Erik był jednym z takich przypadków.

- Uprzedziłabym Cię, gdybyś mi się naraził. Zresztą nic Ci nie grozi z mojej strony, mam do Ciebie sentyment Longbottom.- Mrugnęła do niego jeszcze porozumiewawczo. Naprawdę lubiła tego człowieka, nawet gdy jak dziś spuszczał jej tu wpierdol. Przynajmniej mogła ocenić na czym stoi, choć chyba nie do końca było co oceniać, to zdecydowanie nie był jej dzień - niestety.

Zaklęcie Gerry pomknęło w stronę jej towarzysza, wtedy wyczarował to monstrum, znaczy się tarczę. Nie spodziewała się takiego efektu, także ponownie dostała, jakoś mocniej bolało, czy to był ból spowodowany samą myślą o tym, że to ona rzuciła to zaklęcie? Na całe szczęście dostała tylko w rękę. Nie trwało długo nim się otrzepała, gotowa do kontynuowania treningu.

- To chyba przez Twój urok osobisty, ten blask mnie oślepia!- Miała nadzieję, że nie widział, jak zaczyna się irytować. Gerry miała bardzo krótki lont, nie znosiła, kiedy coś jej nie wychodziło, a tutaj dzisiaj, cóż była jedną, wielką porażką i zdawała sobie z tego sprawę. Czy to przez zimę się zasiedziała? Faktycznie nie wychodziła wtedy, aż tak często, nie latała na miotle, może przez to straciła formę. Musiała znaleźć przyczynę ten niesubordynacji.

- Czy ja wiem Erik, bądźmy szczerzy, gorzej chyba już być nie może, ale biorę to na klatę. Spróbuję się jeszcze odgryźć.- No nie zamierzała się poddawać, trochę nie było jej na rękę, że się nad nią litował i zmienił sposób w jaki ćwiczyli, no ale niech mu będzie.

Obserwowała Erika, kiedy machnął różdżką i wypowiedział zaklęcie. Tylko, że nic się nie wydarzyło. Stała więc i patrzyła na niego dalej, gdyby ktoś z boku obserwował ten ich poważny pojedynek... miałby na pewno sporo powodów do śmiechu. Longbottom sięgnął po różdżkę kolejny raz, tym razem mu się udało. Gerry była gotowa. Wykonała szybki ruch nadgarstkiem i mruknęła pod nosem. - Protego!


Rzut N 1d100 - 18
Akcja nieudana

rzut na Protego

Yaxley czuła, że nie udało jej się wyczarować tarczy, może czas wreszcie sięgnąć po prostsze metody. Postanowiła odskoczyć przed mknącym w jej stronę zaklęciem.


Rzut N 1d100 - 54
Sukces!
rzut na aktywność fizyczną

Udało jej się odskoczyć przed zaklęciem Erika, zdecydowanie czasem tak było łatwiej. Nie zamierzała czekać i machnęła szybko różdżką, może tym razem uda się jej go zaatakować. -Slugulus Eructo - najwyżej będzie rzygał ślimakami.


Rzut Z 1d100 - 59
Sukces!
na transmutację
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Erik Longbottom (3087), Geraldine Greengrass-Yaxley (2583)




Wiadomości w tym wątku
Orient 31.03.1972 Erik i Gerry - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 13.12.2022, 16:04
RE: Orient 31.03.1972 Erik i Gerry - przez Erik Longbottom - 13.12.2022, 23:17
RE: Orient 31.03.1972 Erik i Gerry - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 14.12.2022, 11:44
RE: Orient 31.03.1972 Erik i Gerry - przez Erik Longbottom - 14.12.2022, 23:11
RE: Orient 31.03.1972 Erik i Gerry - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 15.12.2022, 13:41
RE: Orient 31.03.1972 Erik i Gerry - przez Erik Longbottom - 15.12.2022, 17:38
RE: Orient 31.03.1972 Erik i Gerry - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 16.12.2022, 21:27
RE: Orient 31.03.1972 Erik i Gerry - przez Erik Longbottom - 18.12.2022, 01:08
RE: Orient 31.03.1972 Erik i Gerry - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 22.12.2022, 22:35
RE: Orient 31.03.1972 Erik i Gerry - przez Erik Longbottom - 22.12.2022, 22:51
RE: Orient 31.03.1972 Erik i Gerry - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 29.12.2022, 12:58
RE: Orient 31.03.1972 Erik i Gerry - przez Erik Longbottom - 31.12.2022, 21:04
RE: Orient 31.03.1972 Erik i Gerry - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 09.01.2023, 15:02

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa