13.05.2024, 17:50 ✶
- No kurwa, nie masz kawiarni naprzeciwko tej ulicy, gdzie rozstawiają scenę? - Może jednak Ministerstwo wysłało im zły adres... i wcale tego występu nie miał. Trochę szkoda, bo ćwiczyli z Jimem ten taniec od tygodni. Oczywiście wpadł w idiotyczny ciąg wyobrażania sobie, jak to zobaczą go w sierpniu wszyscy których kochał i nagle każdy niewygodny detal jego życia zmieni się na lepsze, więc to byłaby nieco dramatyczna wiadomość. - Wypij sobie wcześniej drinka, lepiej wejdzie - zasugerował, bardzo samoświadomy tego jak erotycznie miał wybrzmieć jego występ. Reset kulturowy. Sierpień wyznaczy temu miastu nowe trendy.
- Jakbym cię przytrzymał to byś zrobiła. - Mówił, rzecz jasna, o tym salcie. - Chciałem powiedzieć, że na pewno nie w tych butach, ale ja totalnie zrobiłbym to w tych butach - dodał, ewidentnie się już popisując, ale mówił prawdę. Zrobiłby to w szpilkach. Potrafił w nich nawet chodzić i czasami zastanawiał się, czy gdyby naprawdę dobrze się ubrał i wymalował, mógłby wreszcie wyjść z Alexandrem lub Cainem do baru i przestaliby smęcić mu o tych wszystkich durnoctwach, że ktoś by się na nich gapił... Niestety nie znał nikogo, kto potrafiłby magicznie odmienić jego wygląd lepiej, niż Aria robiła to makijażem. To znaczy znał - Avelinę, ale nie miał jaj przyznać się dziewczynie do tego po co mu eliksir zmieniający płeć.
Kiedy zgodziła się na rzucanie w nią nożami w bliżej nieokreślonej przyszłości, Flynn po prostu parsknął. Pewnie gdyby ktoś uświadomił ją, że Flynn nie widzi kolorów, nie zrobiłaby tego tak łatwo. Czerwona tarcza wyglądała bardzo klarownie w oczach innych, a w jego... Cóż, dla niego tak właśnie wyglądał normalny świat, nie doszukiwał się w tym niczego niezwykłego, ale porównując jego percepcję do tego, w jaki sposób odbierali to inni, miał tutaj ogromne braki. Nic dziwnego, że tak łatwo przychodziło mu zamykać się w swoim świecie...?
Brak mu było zahamowań, położył się więc znów na podłodze, mniej-więcej w tym miejscu, w którym go znalazła wchodząc do namiotu.
- Obawiam się, że nie jestem zbyt popularny - a jeżeli był, to w bardzo nieprzyjemnych kręgach. Ten stan rzeczy mu pasował. Tak, Alexander narzekał na ich wyniki finansowe, a on tworzył te przedstawienia żeby jakoś sprostać jego oczekiwaniom, ale... Gdyby ten taniec, jaki miał zaprezentować na Lammas mógł pokazać tylko tym, na którym naprawdę mu zależało - wtedy poczułby się naprawdę sobą. Skryty w cieniu innych stawał się szczęśliwszy.
- Jakbym cię przytrzymał to byś zrobiła. - Mówił, rzecz jasna, o tym salcie. - Chciałem powiedzieć, że na pewno nie w tych butach, ale ja totalnie zrobiłbym to w tych butach - dodał, ewidentnie się już popisując, ale mówił prawdę. Zrobiłby to w szpilkach. Potrafił w nich nawet chodzić i czasami zastanawiał się, czy gdyby naprawdę dobrze się ubrał i wymalował, mógłby wreszcie wyjść z Alexandrem lub Cainem do baru i przestaliby smęcić mu o tych wszystkich durnoctwach, że ktoś by się na nich gapił... Niestety nie znał nikogo, kto potrafiłby magicznie odmienić jego wygląd lepiej, niż Aria robiła to makijażem. To znaczy znał - Avelinę, ale nie miał jaj przyznać się dziewczynie do tego po co mu eliksir zmieniający płeć.
Kiedy zgodziła się na rzucanie w nią nożami w bliżej nieokreślonej przyszłości, Flynn po prostu parsknął. Pewnie gdyby ktoś uświadomił ją, że Flynn nie widzi kolorów, nie zrobiłaby tego tak łatwo. Czerwona tarcza wyglądała bardzo klarownie w oczach innych, a w jego... Cóż, dla niego tak właśnie wyglądał normalny świat, nie doszukiwał się w tym niczego niezwykłego, ale porównując jego percepcję do tego, w jaki sposób odbierali to inni, miał tutaj ogromne braki. Nic dziwnego, że tak łatwo przychodziło mu zamykać się w swoim świecie...?
Brak mu było zahamowań, położył się więc znów na podłodze, mniej-więcej w tym miejscu, w którym go znalazła wchodząc do namiotu.
- Obawiam się, że nie jestem zbyt popularny - a jeżeli był, to w bardzo nieprzyjemnych kręgach. Ten stan rzeczy mu pasował. Tak, Alexander narzekał na ich wyniki finansowe, a on tworzył te przedstawienia żeby jakoś sprostać jego oczekiwaniom, ale... Gdyby ten taniec, jaki miał zaprezentować na Lammas mógł pokazać tylko tym, na którym naprawdę mu zależało - wtedy poczułby się naprawdę sobą. Skryty w cieniu innych stawał się szczęśliwszy.
Oh darling, it's so sweet
you think you know how crazy I am.
My mind is a hall of mirrors.
you think you know how crazy I am.
My mind is a hall of mirrors.