- Ta, to będzie w okolicy, tylko potrzebuję godzinę występu, bo też mnie czeka wtedy pracowity dzień. - Na samą myśl o tym, ile musiała upiec robiło jej się słabo. Wiedziała, że podczas takich wydarzeń musi być gotowa na wszystko, czarodzieje wykazywali się wtedy ogromnym apetytem. To będzie dobry moment, żeby wypróbować nowe smaki i zobaczyć, po co najchętniej sięgają. Czekało ją dużo pracy, a zostało tak niewiele czasu. Będzie musiała jeszcze ustalić zmiany, rozpisać to wszystko, wolała w tej chwili nawet o tym nie myśleć, bo czuła, że w tym tygodniu nie będzie sypiać zbyt długo.
- Mówisz? Jestem ciekawa co tam pokażesz, skoro mam się napić przed. - Była w stanie znieść naprawdę wiele na trzeźwo, więc nieco zdziwiła ją ta sugestia, z drugiej strony po drinku na pewno dużo łatwiej będzie jej się gawędziło z klientami, to wcale nie był taki głupi pomysł.
- No tak, z pomocą pewnie tak, pewnie byś odwalił za mnie całą robotę. - Wiedziała jednak, że sama nie byłaby w stanie wykonać takich akrobacji, bo cóż, była pierdołą, ogromną pierdołą, większych chyba nie produkowali niż ona. - Jestem w stanie w to uwierzyć, widać, że świetnie sobie radzisz z takimi rzeczami. - Wcale nie zdziwiło jej to, że mógłby się zwinnie poruszać nawet w szpilkach. Niektóre osoby naprawdę świetnie czuły swoje ciało i były w stanie balansować bez mniejszego problemu czy to w butach, czy na wysokości. Edge naprawdę wzbudził w niej podziw, tym co jej dzisiaj pokazał.
Zrobiła zdziwioną minę, kiedy usłyszała parsknięcie, nie do końca wiedziała, czym było spowodowane, nie miała pojęcia, że nie rozróżnia kolorów i rzucanie w nią nożami wcale mogło nie być najlepszym pomysłem. Tak naprawdę niewiele o nim wiedziała, może kiedyś się to zmieni, liczyła na to, że uda jej się pociągnąć tą znajomość, bo wydawał jej się niezwykle interesującą osobą.
Gdy położył się na podłodze usiadła sobie obok niego. Nie zamierzała się kłaść, bo gdyby to zrobiła, to musiałaby się później podnieść, a to mogłoby sprawić jej problem. Zresztą ta sukienka, którą dzisiaj na siebie włożyła bardzo mocno utrudniała jej życie.
- Może kiedyś będziesz, wtedy to będzie jeszcze większy powód do chwalenia się. - Nie znała wielu cyrkowców, pewnie nikt nie znał, wydawało jej się, że w tej niszy wcale nie tak trudno zrobić karierę, skoro tak mało osób się zajmowało podobnymi czynnościami.