14.05.2024, 22:29 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.05.2024, 23:16 przez Millie Moody.)
Zmoczona i wkurwiona zmieniła swoje własne ustawienie tak, aby cały czas nie leciała na nią woda, wyciągnęła różdżkę, ale nie po to by nękać Marthę, z resztą ciężko byłoby nękać ją skoro magią, skoro była duchem, a Millie mimo że z krwią Trelawneyów to jednak nie poszła w rodowe egzorcyzmy. Tak czy inaczej, przyzwała but prostym accio (o! to jej wychodziło! Szastanie przedmiotami na prawo i lewo) i naburmuszona, ale przynajmniej milcząca, oparła się o drugą ścianę, żeby ten but nałożyć na swoją nogę. Nie zamierzała stąd iść, ale ustąpiła pola Bagshotowi, nawet trochę z ciekawości, czy ten czaruś czaruje również martwe dziewczyny.