15.05.2024, 09:34 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09.06.2024, 10:36 przez Charlotte Kelly.)
Ty głupi Gryfonie
Nie, zaraz, powinnam być dla Ciebie miła, bo mi pomogłeś, chociaż właściwie to przecież ratowałeś głównie siebie
Drogi Jonathanie,
urządziliśmy się już z Nedem. Jest absolutnie zachwycony sąsiedztwem. Sama uważam, że tutejsi ludzie są odrobinę za głośni i trochę zbyt weseli, ale jestem pewna, że szybko się przystosuję - w końcu nikt nie może być gorszy od mojej matki. Nawet Twoja matka, chociaż zdaję sobie sprawę z tego, że Ty pewnie patrzysz na to inaczej. Jakie to przykre, że któraś z nich nie urodziła się mężczyzną: mogłyby się pobrać, być razem wiecznie szczęśliwe i wspólnie niszczyć życia wszystkich innych.
Mam nadzieję, że przekazałeś mojej ukochanej mamie wiadomość? Jedyną rzeczą, jakiej żałuję, jest to, że nie miałam okazji zobaczyć jej miny. Jeżeli uwieczniono ją na jakichś zdjęciach, musisz mi je koniecznie przesłać. Mam też nadzieję, że zwróciłeś prezent cioci Alis - wiem, że ta tiara bardzo Ci się podobała, ale po pierwsze była przeznaczona dla mnie, po drugie ciocia Alis to jedyna normalna osoba w mojej rodzinie, w dodatku niezbyt bogata. (Jeszcze niedawno uważałam ją za biedną, ale obawiam się, że teraz sama mam podobny stan majątkowy. Na całe szczęście, te wszystkie suknie i prezenty ślubne, które spakowałam, wystarczą na jakiś czas.) Niech pocieszeniem będzie dla Ciebie ten okropny zestaw obiadowy od Blacków - naprawdę nie wiem, jak mogło Ci się podobać coś takiego, ale cóż, wy Gryfoni macie chyba słabość do złota i wszyscy grzeszycie brakiem gustu.
Sprzedałam świeczniki od Twojego wujka, bo i tak nie pasowały mi do salonu - z wielką satysfakcją donoszę, że kupił je mugol. Jestem pewna, że Marvel Mulciber bardzo się ucieszy, że jego świeczniki stoją w mugolskiej posiadłości w Ameryce. Za to postanowiłam zachować komplet pościelowy od stryjenki Margaret. Ta satyna jest idealna, a ona z pewnością ze swoim skąpstwem bardzo się irytuje, że wręczyła komuś prezent na ślub, którego nie było. Ale w gruncie rzeczy - jestem przecież jej krewną i wyszłam za mąż, ten komplet więc absolutnie mi się należy.
W przyszłym tygodniu wybieramy się do magicznego teatru na Brodwayu (bilety finansuje Marvel Mulciber i jego świecznik). Możesz umrzeć z zazdrości, występuje Pollyanna, najbardziej znana aktorka na magicznej scenie Stanów. Może spróbuję zdobyć dla Ciebie jej autograf, jeżeli będę miała dobry humor.
Mam nadzieję, że Twoja rodzina nie dręczy Cię za bardzo po tym wszystkim.
Całusy,
Charlie