15.05.2024, 12:57 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 15.05.2024, 13:01 przez Charlotte Kelly.)
1949,
Niski Królu,
jestem pewna, że Anthony i Jonathan i tak pokażą Ci swoje listy, więc właściwie wiesz już wszystko, ale skoro wysyłam pocztę za ocean, piszę też do Ciebie, żebyś przypadkiem nie poczuł się pominięty.
Nudno tu trochę bez Was - przebywanie przez cały czas z Nedem albo w pracy na dłuższą metę może okazać się odrobinę męczące. Poza tym Amerykanie mają jakiś dziwny kult pracy, jestem pewna, że nigdy nie zrobię tutaj kariery, bo to jakby byli tu sami moi ojcowie - uważają, że tkwienie w biurze od świtu do zmierzchu jest absolutnie normalne. I jeszcze powinieneś się cały czas przy tym uśmiechać. Od uśmiechania się robią się zmarszczki. Muszę jednak przyznać, że brak rodziny w zasięgu wzroku niemal wynagradza Waszą nieobecność - cisza tutaj aż dźwięczy w uszach, po tych awanturach minimum trzy razy dziennie, jakie wybuchały pomiędzy mną a matką.
Czy mój ojciec krąży po korytarzach Ministerstwa Magii ponury jak chmura gradowa, i czasem oznajmia, że nie ma córki? Proszę, powiedz, że tak.
Mam nadzieję, że Twoja ministerialna kariera dobrze się układa, a Twoja rodzina jest bardziej znośna niż moja - to znaczy dalej trudno mi uwierzyć, że w ogóle istnieją znośne rodziny czystej krwi i pewnie część opowieści o swojej zmyśliłeś, ale oby nie postanowili nagle naśladować moich krewnych.
Dołączam ładną talię tarota, inspirowaną słynnymi, amerykańskimi czarodziejami i legendami. Oczywiście nie mam pojęcia, kim są postacie z tych kart, ale mają całkiem ładne obrazki. Diabeł wygląda zupełnie jak Jonathan, nie uważasz?
Całuję,
Lottie
Niski Królu,
jestem pewna, że Anthony i Jonathan i tak pokażą Ci swoje listy, więc właściwie wiesz już wszystko, ale skoro wysyłam pocztę za ocean, piszę też do Ciebie, żebyś przypadkiem nie poczuł się pominięty.
Nudno tu trochę bez Was - przebywanie przez cały czas z Nedem albo w pracy na dłuższą metę może okazać się odrobinę męczące. Poza tym Amerykanie mają jakiś dziwny kult pracy, jestem pewna, że nigdy nie zrobię tutaj kariery, bo to jakby byli tu sami moi ojcowie - uważają, że tkwienie w biurze od świtu do zmierzchu jest absolutnie normalne. I jeszcze powinieneś się cały czas przy tym uśmiechać. Od uśmiechania się robią się zmarszczki. Muszę jednak przyznać, że brak rodziny w zasięgu wzroku niemal wynagradza Waszą nieobecność - cisza tutaj aż dźwięczy w uszach, po tych awanturach minimum trzy razy dziennie, jakie wybuchały pomiędzy mną a matką.
Czy mój ojciec krąży po korytarzach Ministerstwa Magii ponury jak chmura gradowa, i czasem oznajmia, że nie ma córki? Proszę, powiedz, że tak.
Mam nadzieję, że Twoja ministerialna kariera dobrze się układa, a Twoja rodzina jest bardziej znośna niż moja - to znaczy dalej trudno mi uwierzyć, że w ogóle istnieją znośne rodziny czystej krwi i pewnie część opowieści o swojej zmyśliłeś, ale oby nie postanowili nagle naśladować moich krewnych.
Dołączam ładną talię tarota, inspirowaną słynnymi, amerykańskimi czarodziejami i legendami. Oczywiście nie mam pojęcia, kim są postacie z tych kart, ale mają całkiem ładne obrazki. Diabeł wygląda zupełnie jak Jonathan, nie uważasz?
Całuję,
Lottie
![[Obrazek: 6a67f6360ebfbe747c7800239bbc0cde.jpg]](https://i.pinimg.com/564x/6a/67/f6/6a67f6360ebfbe747c7800239bbc0cde.jpg)