15.05.2024, 19:20 ✶
– No za dużo... za dużo zmian, za dużo możliwości. Dostaje od Longbottomów tyle dobra, ale nie czuję, żebym jakoś na nie szczególnie zasłużył czy zapracował. Mogę teraz mieszkać w ich domku ogrodnika, znaczy to jest teraz mój domek, bo zajmuje się ich ogrodem chociaż umówmy się przy tym nadwzroście jest to bardzo uciążliwe. W każdym razie wiesz dobrze było w końcu spać w jakimś łóżku, wyciągnąć nogi, bo szopa już troche mi dokuczała, ha, nawet zapomniałem jakie to miłe mieć pościel w kazdym razie no... ten warsztat to dużo planowania i dużo zasobów, ja niby mam jakieś zlecenia i pieniądze ale wiesz...
Nagle rozmowa potoczyła się w jakimś dziwacznym kierunku i TAK Sam właśnie pytał, czy Morpheus podoba się Uli. Dokładnie O TO mu chodziło. Ale choć nie rozumiał czemu ona się tak zaczęła gwałtownie krygować, to jednak zrozumiał, że to chyba znowu jakiś temat o którym nie chciała mówić. Nabrał bardzo dużo powietrza zbierając się na przeprosiny, ale ostatecznie sam też się zawstydził i zarumieniony skupił na jabłkach.
Chwile milczeli i to był Bardzo Długa chwila.
– Fajnie tam było mmm... w tym gabinecie luster? Fajnie? – bąknął w końcu przy trzecim jabłku.
Nagle rozmowa potoczyła się w jakimś dziwacznym kierunku i TAK Sam właśnie pytał, czy Morpheus podoba się Uli. Dokładnie O TO mu chodziło. Ale choć nie rozumiał czemu ona się tak zaczęła gwałtownie krygować, to jednak zrozumiał, że to chyba znowu jakiś temat o którym nie chciała mówić. Nabrał bardzo dużo powietrza zbierając się na przeprosiny, ale ostatecznie sam też się zawstydził i zarumieniony skupił na jabłkach.
Chwile milczeli i to był Bardzo Długa chwila.
– Fajnie tam było mmm... w tym gabinecie luster? Fajnie? – bąknął w końcu przy trzecim jabłku.