• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 … 16 Dalej »
[grudzień 1970] Światło i ciemność

[grudzień 1970] Światło i ciemność
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#1
16.05.2024, 13:52  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08.08.2024, 17:08 przez Król Likaon.)  
adnotacja moderatora
Rozliczono - Brenna Longbottom - osiągnięcie Badacz Tajemnic V

O tej porze roku zmrok zapadał szybko, a angielska jesień postanowiła udowodnić chyba, że wszystkie krążące o niej stereotypy są prawdziwe: było chłodno, deszczowo i mgliście, i powoli zamieniała się w chłodną, błotnistą zimę, z opadami deszczu zmieszanego ze śniegiem. I Brenna zastanawiała się mimowolnie, czy data, jaką wybrał Voldemort na ujawnienie światu swojej obecności, była związana z tym, że dopiero teraz poczuł się dość silny, czy też może celowo zrobił to w samym sercu jesieni: kiedy świat ogarniały zimno i ciemność, kiedy łatwiej było poddać się beznadziei... i kiedy mieli przed sobą całą zimę pełną długich, mrocznych nocy.
Idealnego czasu na przepuszczanie ataków.
Yule tego roku nie zapowiadało się zbyt wesoło. Przynajmniej nie w czarodziejskim świecie. W mugolskim Londynie, przez który wędrowała jakiś czas po zmierzchu, tuż po tym, jak skończyła swoją zmianę, pojawiały się już świąteczne ozdoby, a ludzie biegali za sprawunkami i prezentami, zupełnie nieświadomi, że tuż obok nich zaczyna się wojna. Brenna mijała całe tłumy przechodniów, łatwo ginąc w tłumie mugoli, odziana absolutnie nijako, w brązowy, bezkształtny płaszcz, bury szalik i ciemne spodnie. Zerkając w swoje odbicie w jednej z mijanych witryn, widoczne w blasku latarni, pomyślała, że Jonathanowi Selwynowi to się bardzo nie spodoba. Nie, żeby to miało znaczenie. Zresztą, Brenna naprawdę umiała się ubrać stosownie do okazji, a ta okazja to akurat „nie chcę, by ktoś zwrócił na mnie uwagę”.
Wysłała karteczkę z prośbą o spotkanie wcześniej, bo Selwyn był zajętym człowiekiem. Tu praca, tu randka, tam spotkanie z przyjaciółmi, tam kolejna randka, a później jakaś premiera w teatrze, czy co on tam jeszcze nie wymyśli. I głównie przez to, że już ten list wysłała, w ogóle się tu pojawiła, bo miała ochotę wycofać się w ostatnim momencie. Wcale nie była pewna, że to dobry pomysł. Jonathan był Gryfonem z krwi i kości, o tym, że nie ma niczego przeciwko mugolakom, poinformował cały świat dwadzieścia trzy lata temu, a w Warowni bywał, dokąd właściwie tylko Brenna była w stanie sięgnąć pamięcią. Umiał się bronić i miał bardzo szerokie znajomości, które mogły się im przydać – a Brennie mgliście zaczęło się wydawać, że wiele to nie osiągną, jeśli wszyscy ludzie Dumbledore’a co do jednego będą aurorami albo Brygadzistami.
Jonathan Selwyn był jednak także kimś, kto lubił błyszczeć, a to jak dobrze kłamał, stanowiło broń, która mogła razić w dwie strony.
Na szczęście Brenna nie zdążyła jeszcze dorobić się zaawansowanej paranoi - ta dopiero kiełkowała w jej głowie i sercu - ostatecznie więc stanęła na progu kamienicy należącej do Selwyna.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2413), Jonathan Selwyn (2246)




Wiadomości w tym wątku
[grudzień 1970] Światło i ciemność - przez Brenna Longbottom - 16.05.2024, 13:52
RE: [grudzień 1970] Światło i ciemność - przez Jonathan Selwyn - 16.05.2024, 21:02
RE: [grudzień 1970] Światło i ciemność - przez Brenna Longbottom - 17.05.2024, 13:50
RE: [grudzień 1970] Światło i ciemność - przez Jonathan Selwyn - 17.05.2024, 15:31
RE: [grudzień 1970] Światło i ciemność - przez Brenna Longbottom - 18.05.2024, 10:06
RE: [grudzień 1970] Światło i ciemność - przez Jonathan Selwyn - 19.05.2024, 17:30
RE: [grudzień 1970] Światło i ciemność - przez Brenna Longbottom - 20.05.2024, 08:39
RE: [grudzień 1970] Światło i ciemność - przez Jonathan Selwyn - 21.05.2024, 17:56
RE: [grudzień 1970] Światło i ciemność - przez Brenna Longbottom - 21.05.2024, 21:03
RE: [grudzień 1970] Światło i ciemność - przez Jonathan Selwyn - 22.05.2024, 00:21
RE: [grudzień 1970] Światło i ciemność - przez Brenna Longbottom - 22.05.2024, 13:10
RE: [grudzień 1970] Światło i ciemność - przez Jonathan Selwyn - 27.05.2024, 22:43

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa