• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 … 16 Dalej »
[2-3.04.1972] Ulewa | Laurent & Basilius

[2-3.04.1972] Ulewa | Laurent & Basilius
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#13
17.05.2024, 13:33  ✶  

Kobiety oślepiały mężczyzn. Ich urok, styl, ich zapach i trzepot rzęs. Woal opadał na oczy i nie pozostawało nic prócz zabawa w ślepego, idąc za ich powabami. Nie widzisz ich wad, masz tylko zalety pod mirażem barw powiek. Jak ten osioł, którego pośpieszają wystawiając mu marchew przed mordę. Brniesz w ich gry i zabawy, chociaż wiesz, że to nie może być mądre. Laurent był zawsze zbyt słaby, żeby odmówić takim anonsom. Szczególnie, kiedy niewiasta, która czarowała go każdym mrugnięciem potrafiła poszczycić się swoimi walorami i wcale przy tym nie miała ich zbyt wiele. Ideał z męskich snów mógł przyjąć jej lico, jeśli tylko wierzyć, że ten ideał mógłby mieć prostotę takiej kobietki, jak ona. Basilius był w tym mądrzejszy. Oczekiwałby, że to właśnie kuzyn będzie tym, który zacznie łaskotać nos, kiedy oczy już niczego nie widziały, żeby odwodzić od głupich pomysłów, na szczęście te nie opętały selkie do końca. Chyba tylko i wyłącznie dlatego, że zachowanie przyzwoitości w domu gospodarza było co najmniej odpowiednie. Ostatnie odsunięcie się od bankietów (niecelowe, przypadkowe przez nawał pracy i dziwnych wydarzeń) jakoś pozwoliły mu na chwilę zapomnieć, jak prawdziwe damy potrafiły funkcjonować i jak czarowały, chociaż wcale nie używały do tego różdżki. Zaklęcia zauroczenia? Byli ci, co potrafili czarować i bez różdżki. A to zwyczajne korzystanie z tego, co posiadałeś wrodzonego. Lecz to była wieś i te kobiety również miały wiejskie przyzwyczajenia. Specyficznie nawet zaciągały niektóre słowa, korzystały z uproszczeń, pan Binns również. Gdyby tylko ta paskudna ulewa opadła i mogli dojrzeć cokolwiek więcej to może w końcu dane byłoby im zobaczyć piękne kwiaty, które porastały to miejsce, wyciszyliby się przy kawie pod starą wierzbą schylającą swoje gałęzie jak tiulowy materiał. Przyjemnie. Wszystko było przecież przyjemniejsze niż cel ich podróży, który chwilowo obaj panowie odsunęli na bok. Kiedy ten deszcz kapał za oknem, kiedy kominek ogrzewał, gdy te niewiasty śmiały się szczerze i oferowały coś, czego nie oferował Londyn. Całkowite rozluźnienie.

Miał ciężką głowę, kiedy się budził, kiedy dotarł do niego głos Basiliusa. Nagły, głośny. Nie leżeli daleko od siebie - powinien ich dzielić ledwo jeden pokój - kawałek korytarza do przejścia tam, gdzie korytarza nie było już wcale. Był tylko gruz porośnięty zielenią, zapach świeżej trawy i kwitnących kwiatów. Przecież mieli już wiosnę, która jasną zielenią wzbijała się ku górze. I była ta wierzba. I były te grządki, teraz dzikie i zaniedbane. Była tamta obora, w której teraz zdziwione abraksany z niepokojem tupały kopytami i rozglądały się czujnie dookoła siebie, kładąc w tył uszy. Laurent otworzył powoli powieki i wszystko zdawało się snem. Jakby w końcu ktoś ściągnął ten materiał z jego oczu, jakby jedna z tych córek Binnsa w końcu się zlitowała w swoich niepokornych zabawach i w końcu puściła go w dziwnej odmianie ciuciubabki po zakręceniu nim kilka razy. Podłoga była niewygodna, chociaż pachniała tą trawą. Nie do końca docierało do niego nawet, co widział, gdy uniósł się z wolna na przedramionach i spojrzał na energicznie chodzącego Basiliusa w tę i z powrotem. Ogarniętego emocjami, których nie widział u niego za często. Był taki... nieswój. Taki zdenerwowany. Opętany wręcz tymi nerwami.

- Coś dziwnego..? - Zapytał zaspany i przetarł oko dłonią. Dopiero wtedy do niego dotarło to, co widzi. Albo właśnie czego NIE widzi. Szeroko otworzone powieki nędznie prezentowały szok, który przeciął jego umysł, pustosząc go, by zaraz z wolna przyswoić fakty. Lub znów - brak faktów. Faktem było to, że zasnęli wczoraj w domu rodzinnym Binnsa. Faktem było też to, że właśnie leżał na jakichś szmatach w ruinach. - Ina... Czekaj, Basiuliusie... - Podniósł się do pozycji siedzącej i zaraz wstał, rozglądając dookoła. Wierzba. Kwiaty. Dzikie pola i zagajniki. Ani żywej duszy, żadnego zabudowania. Tylko ta droga prowadząca dalej - tam, gdzie powinni się udać. - Co tu się stało... - Wypowiedziały jego usta machinalnie. - Przecież zasnęliśmy w domu pana Binnsa..? - Od razu rozejrzał się z uderzającym strachem wokół jeszcze raz, tym razem w poszukiwaniu, o zgrozo, ciał. Ale nikogo poza ich dwójką nie było.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Basilius Prewett (2232), Laurent Prewett (4380)




Wiadomości w tym wątku
[2-3.04.1972] Ulewa | Laurent & Basilius - przez Laurent Prewett - 20.04.2024, 21:26
RE: [2-3.04.1972] Ulewa | Laurent & Basilius - przez Basilius Prewett - 22.04.2024, 03:24
RE: [2-3.04.1972] Ulewa | Laurent & Basilius - przez Laurent Prewett - 23.04.2024, 15:26
RE: [2-3.04.1972] Ulewa | Laurent & Basilius - przez Basilius Prewett - 24.04.2024, 17:54
RE: [2-3.04.1972] Ulewa | Laurent & Basilius - przez Laurent Prewett - 25.04.2024, 15:32
RE: [2-3.04.1972] Ulewa | Laurent & Basilius - przez Basilius Prewett - 26.04.2024, 23:37
RE: [2-3.04.1972] Ulewa | Laurent & Basilius - przez Laurent Prewett - 29.04.2024, 18:28
RE: [2-3.04.1972] Ulewa | Laurent & Basilius - przez Basilius Prewett - 08.05.2024, 22:42
RE: [2-3.04.1972] Ulewa | Laurent & Basilius - przez Laurent Prewett - 10.05.2024, 11:05
RE: [2-3.04.1972] Ulewa | Laurent & Basilius - przez Basilius Prewett - 14.05.2024, 18:11
RE: [2-3.04.1972] Ulewa | Laurent & Basilius - przez Laurent Prewett - 15.05.2024, 14:41
RE: [2-3.04.1972] Ulewa | Laurent & Basilius - przez Basilius Prewett - 17.05.2024, 11:33
RE: [2-3.04.1972] Ulewa | Laurent & Basilius - przez Laurent Prewett - 17.05.2024, 13:33
RE: [2-3.04.1972] Ulewa | Laurent & Basilius - przez Basilius Prewett - 21.05.2024, 19:42
RE: [2-3.04.1972] Ulewa | Laurent & Basilius - przez Laurent Prewett - 22.05.2024, 13:36

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa