• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 … 16 Dalej »
[7.9.69] Randki i ich ranne konsekwencje

[7.9.69] Randki i ich ranne konsekwencje
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#2
20.05.2024, 09:04  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20.05.2024, 10:14 przez Brenna Longbottom.)  
Brennie śniło się, że gania ją Francesca, co rusz waląca ją po głowie wielkim kalendarzem, takim z karteczkami do wyrywania, na którym znajdowała się z przodu kartka z czerwonym (tusz dziwnie przypominał krew) piątkiem trzynastego. We śnie drogę przebiegło jej czarne lustro, potem wpadła na lustrzaną drabinę i rozwaliła ją na kawałki, a wreszcie przebiegła pomiędzy nogami ogromnego, czarnego kota.
Obudziła się z bolącą głową i poczuciem, że coś jest bardzo nie tak – można było to zwalać na dziwny sen, na to, że nie miała pojęcia, gdzie się do cholery znajduje, jak i na to, że bolał ją bok. Jeszcze zanim dotarło do niej, że sen był tylko snem i nim przypomniała sobie, gdzie jest, odruchowo zaczęła szukać różdżki – i uspokoiła się trochę dopiero, kiedy ta znalazła się w jej dłoni.
Potem przypomniała sobie, że ją dźgnięto, że natknęła się na Prewetta i Francescę i dotarło do niej, że najwyraźniej nie tylko zepsuła mu randkę (na jego szczęście), to jeszcze pokrwawiła mu kuchnię i zasnęła w jego domu.
Była to najdziwniejsza rzecz, jaka przytrafiła się jej w tym miesiącu, ale już nie w tym roku, przyjęła więc powrót wspomnień ze względnym spokojem i myślą, że w sumie to mogło być gorzej. Mogła na przykład być martwa.
Brenna rzadko bywała zakłopotana czymkolwiek, ale z tym było jej trochę głupio – zwłaszcza, że miała wrażenie, że krwi z tego obrusu to już się nie dopierze, a to był bardzo ładny obrus. W każdym razie najpierw obejrzała opatrunek i upewniła się, że rana się nie otworzyła, a bandaż nie przesiąkł krwią (na szczęście wyglądało na to, że nic takiego się nie stało, eliksiry zadziałały, i rana tylko odrobinę pobolewała, z dużym prawdopodobieństwem już prawie zagojona), i że krew nie pobrudziła pościeli (ten obrus naprawdę wystarczył!). Potem wyczarowała sobie trochę wody, ogarnęła się i zgarnęła zostawioną jej przez Prewetta koszulkę - nie tonęła w niej nawet specjalnie, bo byli niemalże jednego wzrostu.
Na całe szczęście, rok 70 miał dopiero nadejść. W obecnych warunkach wątpliwe było, aby ktokolwiek w domu zauważył jej nieobecność, a nawet jeżeli – założą pewnie, że została w pracy dłużej i wyszła z domu wcześnie rano. Nie musiała więc wpadać w panikę pt. wszyscy pewnie uznali, że mnie zamordowano w jakimś zaułku.
– Cześć – przywitała się, zaglądając do kuchni. – Zdaje się, że nie tylko zepsułam ci randkę, obrus i zmusiłam do pracy po godzinach, ale jeszcze zabrałam ci sypialnię? Jestem ci dłużna. Masz tu gdzieś ten mój nóż?
Miała nadzieję, że go nie wyrzucił, bo był to w pewnym sensie dowód w sprawie.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Basilius Prewett (2219), Brenna Longbottom (2428)




Wiadomości w tym wątku
[7.9.69] Randki i ich ranne konsekwencje - przez Basilius Prewett - 19.05.2024, 22:01
RE: [7.9.69] Randki i ich ranne konsekwencje - przez Brenna Longbottom - 20.05.2024, 09:04
RE: [7.9.69] Randki i ich ranne konsekwencje - przez Basilius Prewett - 20.05.2024, 12:34
RE: [7.9.69] Randki i ich ranne konsekwencje - przez Brenna Longbottom - 20.05.2024, 14:29
RE: [7.9.69] Randki i ich ranne konsekwencje - przez Basilius Prewett - 21.05.2024, 20:51
RE: [7.9.69] Randki i ich ranne konsekwencje - przez Brenna Longbottom - 21.05.2024, 21:22
RE: [7.9.69] Randki i ich ranne konsekwencje - przez Basilius Prewett - 22.05.2024, 12:30
RE: [7.9.69] Randki i ich ranne konsekwencje - przez Brenna Longbottom - 22.05.2024, 14:10
RE: [7.9.69] Randki i ich ranne konsekwencje - przez Basilius Prewett - 29.05.2024, 22:02
RE: [7.9.69] Randki i ich ranne konsekwencje - przez Brenna Longbottom - 30.05.2024, 13:15
RE: [7.9.69] Randki i ich ranne konsekwencje - przez Basilius Prewett - 30.05.2024, 14:27

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa