• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[7.8.72, wczesny ranek. Warownia] Nić zielona jak nadzieja

[7.8.72, wczesny ranek. Warownia] Nić zielona jak nadzieja
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#1
20.05.2024, 09:38  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27.09.2025, 12:08 przez Król Likaon.)  
adnotacja moderatora
Rozliczono - Brenna Longbottom - osiągnięcie Życie to przygody lub pustka
Rozliczono - Millie Moody - osiągnięcie Badacz Tajemnic

O czymś zapomniała.
Ta myśl tłukła się Brennie po głowie od chwili, w której wstała - o absurdalnie wczesnej porze, zwłaszcza po tym, jak wczoraj poszła spać absurdalnie późno. Coś jej uciekło. Ta myśl towarzyszyła jej, gdy się ogarniała, kiedy szybko robiła śniadanie i wreszcie prześladowała ją też teraz, gdy wyszła na zewnątrz i przysiadła na werandzie, z kubkiem gorącego kakao w ręku, zapatrzona na czereśniowe drzewa.
Świt wstał dopiero niedawno, niebo było jeszcze blade, jakby wyssane z kolorów, tym najjaśniejszym rodzajem błękitu. W promieniach wschodzącego słońca iskrzyła się rosa na trawniku, który ledwo wczoraj wycięto niemal do zera, a który zdążył znów wybujać ponad miarę. Ptaki ćwierkały głośno pomiędzy gałęziami drzew w sadzie, a Brenna robiła nerwowy przegląd wszystkiego, co miała załatwić.
Ciastka? Zamówione. Dekoracje? Czekały w pudłach w przedpokoju, na wyładowanie i ułożenie pomiędzy drzewami. Lustro na imprezę? Dostarczone wczoraj. Koordynaty wyspy, która pojawia się i znika? Wyuczone na pamięć. Łódź, której mieli jutro użyć? Tak, potwierdzała to jeszcze wczoraj, zanim poleciała do Olivii... Może więc chodziło o coś w pracy? Wzięła w sierpniu trzy dni wolnego (drugi raz tego lata, skandal, wykorzystała w ciągu tych ośmiu miesięcy aż pięć dni wolnego, wprawdzie z zeszłego roku, ale i tak), i poprzestawiała trochę grafik w pracy, by znaleźć miejsce na zorganizowanie potańcówki i sprawę wyspy. Może czegoś nie ogarnęła? Raport o sprawie morderczy mugolaczek zdany Caspianowi, sprawa kłusowników chwilowo czekała na jeden nakaz, porwane pisklaki wciąż ją gryzły w metaforycznym sensie, ale tutaj musiała czekać na pewną informację...
A może nie zapakowała ładnie prezentu dla Millie?!
Odwróciła się gwałtownie, i omal nie wylała kakao na bluzkę Mildred, która najwyraźniej też wpadła na pomysł, aby rankiem wyjść na zewnątrz, korzystając z pięknej pogody, ewentualnie chciała zabrać się do szykowania dekoracji.
- Przepraszam! - powiedziała Brenna, cofając się. Omal przy okazji nie spadła ze schodka, prowadzącego na ganek. - Jak się spało solenizantce? - spytała, odzyskawszy równowagę. I przy okazji przypomniała sobie, że przecież zamówiła dla Mildred płótna, która były opakowane w ochronne papiery, i ona wczoraj dołożyła do nich czarne wstążeczki. Nie, to jednak nie to jej uciekało... - Jadłaś już śniadanie?


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2315), Millie Moody (2297)




Wiadomości w tym wątku
[7.8.72, wczesny ranek. Warownia] Nić zielona jak nadzieja - przez Brenna Longbottom - 20.05.2024, 09:38
RE: [7.8.72, wczesny ranek. Warownia] Nić zielona jak nadzieja - przez Millie Moody - 24.05.2024, 14:10
RE: [7.8.72, wczesny ranek. Warownia] Nić zielona jak nadzieja - przez Brenna Longbottom - 24.05.2024, 20:18
RE: [7.8.72, wczesny ranek. Warownia] Nić zielona jak nadzieja - przez Millie Moody - 24.05.2024, 23:13
RE: [7.8.72, wczesny ranek. Warownia] Nić zielona jak nadzieja - przez Brenna Longbottom - 25.05.2024, 23:10
RE: [7.8.72, wczesny ranek. Warownia] Nić zielona jak nadzieja - przez Millie Moody - 27.05.2024, 18:51
RE: [7.8.72, wczesny ranek. Warownia] Nić zielona jak nadzieja - przez Brenna Longbottom - 27.05.2024, 19:11
RE: [7.8.72, wczesny ranek. Warownia] Nić zielona jak nadzieja - przez Millie Moody - 30.05.2024, 22:49
RE: [7.8.72, wczesny ranek. Warownia] Nić zielona jak nadzieja - przez Brenna Longbottom - 31.05.2024, 09:40
RE: [7.8.72, wczesny ranek. Warownia] Nić zielona jak nadzieja - przez Millie Moody - 02.06.2024, 15:36
RE: [7.8.72, wczesny ranek. Warownia] Nić zielona jak nadzieja - przez Brenna Longbottom - 02.06.2024, 21:06
RE: [7.8.72, wczesny ranek. Warownia] Nić zielona jak nadzieja - przez Millie Moody - 04.06.2024, 08:02

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa