20.05.2024, 13:25 ✶
Sophie z szybkością światła zaczęła dopisywać do wniosku wszystkie brakujące informacje. Upewniła się, że ma przy sobie czek, żeby nie musieć niepotrzebnie wracać się do biura. Kara była wysoka... nie rozumiała również postępowania swojego ojca. Mogła zmienić datę na umowie i swobodnie uniknęłaby kary. Nie miała zamiaru się jednak o to wykłócać, ponieważ przyzwyczajona była do myśli, że ojciec i wuj mają zawsze rację. Czuła drobny żal, jednak nikomu innemu nie pozwoliłaby kwestionować decyzji które podjął Robert. Nie podsłuchiwała również. Była na to zbyt przejęta, i nawet przez myśl jej nie przeszło, że to wszystko było ukartowane.
Stojąc w kolejce do kasy, niecierpliwie tupała nogą. Nie chciała przysparzać ojcu więcej problemów i nie chciała żeby zmarnował tu więcej czasu. Miała zamiar poprosić go, żeby po spotkaniu poszli jeszcze razem coś zjeść. Mieli się również wybrać na wspólne wyjście z okazji ukończenia przez Sophie Hogwartu. Nie przypominała się z tym jednak, ponieważ najpierw postanowiła uregulować sprawy związane ze swoją firma. Chciała czerpać przyjemność że wspólnego spędzania czasu, a nie stresować się urzędowymi sprawami.
- Wróciłam.- Powiedziała Sophie, uprzednio oczywiście pukając do gabinetu urzędniczki. Usiadła z powrotem obok ojca, a w dłoni ściskała potwierdzenie zapłaty.- Zapłaciłam. - Spojrzała na tatę, a dopiero później na urzędniczkę.
Stojąc w kolejce do kasy, niecierpliwie tupała nogą. Nie chciała przysparzać ojcu więcej problemów i nie chciała żeby zmarnował tu więcej czasu. Miała zamiar poprosić go, żeby po spotkaniu poszli jeszcze razem coś zjeść. Mieli się również wybrać na wspólne wyjście z okazji ukończenia przez Sophie Hogwartu. Nie przypominała się z tym jednak, ponieważ najpierw postanowiła uregulować sprawy związane ze swoją firma. Chciała czerpać przyjemność że wspólnego spędzania czasu, a nie stresować się urzędowymi sprawami.
- Wróciłam.- Powiedziała Sophie, uprzednio oczywiście pukając do gabinetu urzędniczki. Usiadła z powrotem obok ojca, a w dłoni ściskała potwierdzenie zapłaty.- Zapłaciłam. - Spojrzała na tatę, a dopiero później na urzędniczkę.