20.05.2024, 14:08 ✶
Dzisiejszej nocy, Sophie bardzo dobrze spala. Dzień wcześniej poszła z ojcem do Ministerstwa, żeby zrobili porządek z jej firmą, oraz żeby mogła zapłacić karę. Mimo długu, w głowie czuła pewien spokój. W końcu mogła odsapnąć i nie przejmować się zbliżającą wizytą w MM.
Ucieszyła się, kiedy po śniadaniu wuj ją zaczepił i zaproponował spotkanie. Była wdzięczna, że zdecydował się poświęcić swój czas i pomóc jej w zrozumieniu działania rodzinnego biznesu od środka. Będzie jeździła z nim na spotkania i zrobi co w jej mocy, żeby móc go trochę odciążyć. Zabrała ze sobą notatnik, w którym będzie zapisywała wszystkie najważniejsze informacje. Nie chciała niczego pominąć, ani pytać o jedną rzecz po kilka razy. Oczywiście, stawiła się o czasie.
- Dzień dobry wuju Richardzie.- Przywitała się już od wejścia. Była pełna energii i wyglądała na szczęśliwą. Usiadła na przeciwko wujka, a na kolanach położyła zielony notatnik.
- Jestem gotowa wuju. Jak Ci się dzisiaj spało? - Zagadnęła wesoło, wbijając w niego bystre oraz zniecierpliwione spojrzenie. Chciała żeby zaczęli. Pomysł pomocy przy rodzinnym biznesie był bardzo ekscytujący i Sophie naprawdę chciała się wykazać. Potrzebowała trochę pochwał oraz żeby w końcu jej coś wyszło. Wierzyła, że będzie w stanie podołać.
- Byłam wczoraj z tatą w Ministerstwie.
Ucieszyła się, kiedy po śniadaniu wuj ją zaczepił i zaproponował spotkanie. Była wdzięczna, że zdecydował się poświęcić swój czas i pomóc jej w zrozumieniu działania rodzinnego biznesu od środka. Będzie jeździła z nim na spotkania i zrobi co w jej mocy, żeby móc go trochę odciążyć. Zabrała ze sobą notatnik, w którym będzie zapisywała wszystkie najważniejsze informacje. Nie chciała niczego pominąć, ani pytać o jedną rzecz po kilka razy. Oczywiście, stawiła się o czasie.
- Dzień dobry wuju Richardzie.- Przywitała się już od wejścia. Była pełna energii i wyglądała na szczęśliwą. Usiadła na przeciwko wujka, a na kolanach położyła zielony notatnik.
- Jestem gotowa wuju. Jak Ci się dzisiaj spało? - Zagadnęła wesoło, wbijając w niego bystre oraz zniecierpliwione spojrzenie. Chciała żeby zaczęli. Pomysł pomocy przy rodzinnym biznesie był bardzo ekscytujący i Sophie naprawdę chciała się wykazać. Potrzebowała trochę pochwał oraz żeby w końcu jej coś wyszło. Wierzyła, że będzie w stanie podołać.
- Byłam wczoraj z tatą w Ministerstwie.