• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 3 4 5 6 7 … 9 Dalej »
[06.08.72, wczesny ranek] Jak wrobił mnie Thoran Yaxley

[06.08.72, wczesny ranek] Jak wrobił mnie Thoran Yaxley
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#5
20.05.2024, 17:15  ✶  
Jak dobrze Brenna znała Thorana?
Gdyby Heather ją o to spytała, miałaby problem z odpowiedzią. Z jednej strony zdawało się jej, że dobrze i głupio odmówić, gdy chciał zostawić sprawę - w końcu każdy mógł zdecydować, że nie składa zawiadomienia. Głupio w ogóle mu odmówić, bo przecież nie odmawiała przyjaciołom. Z drugiej gdyby się nad tym mocno zastanowiła, miałaby pewien problem ze stwierdzeniem, ile właściwie wie o Yaxleyu i musiałaby przyznać, że w sumie to nie widzieli się od dobrych kilku miesięcy, i że chyba nie nazwałaby go przyjacielem. Już nie.
...ale jakoś się nad tym nie zastanawiała.
Mimo to gdy zapytał o Heather, w jej głos wkradła się ostrzegawcza nuta.
- To moja partnerka i jesteś dla niej o wiele za stary.
- Nie miałem nic złego ma myśli - zapewnił Thoran, uciszony tak zgodnie na dwa głosy, wzór przyzwoitości, bardzo porządny gość, jak ktoś mógłby pomyśleć inaczej, mimo tej obitej twarzy? Zwłaszcza, że zaraz przybrał nieco zbolałą minę i zaczął przeszukiwać kieszenie. - Do licha, kupiłbym wiggenowy w pobliskiej aptece, muszę przecież pomóc przyjacielowi, nie mogę wrócić teraz do domu, ale mnie okradli... Bren, może byś mogła?
Brenna uniosła nieco brwi, bo prośba zdawała się nieco bezceremonialna, ale to w końcu był jej znajomy. Jeśli mogła kiedyś zabrać go ze sobą na wakacje, to i nic dziwnego, że prosił o kilka drobnych na zakupy. Brenna wydobyła z kieszeni parę sykli i podała je mężczyźnie, który podziękował z uśmiechem.
- Dziękuję, moje piękne panie, ratujecie mi dziś życie - zapewnił, podnosząc się powoli z ławki. Zaraz jednak osunął się na nią z jękiem, a jego twarz wykrzywiła się z bólu. - Do licha, chyba jednak oberwałem trochę w nogę... zaraz dojdę do tej apteki, słowo, nie wzywajcie tylko uzdrowicieli, nie cierpię szpitali.
Odpowiedź w jej przypadku mogła być przecież tylko jedna.
- Pójdziemy po ten eliksir. Thoran, czy naprawdę niczego nie widziałeś? Nie wiesz, dlaczego cię napadnięto?
- Nie. Niestety. Chyba po prostu miałem pecha, przyszedłem tutaj tuż po świcie… - westchnął, spuszczając wzrok. Brenna jeszcze raz zmierzyła go spojrzeniem, po czym dala Heather znać, żeby ruszyła za nią.
- Ruda, spytasz w tym sklepie na przeciwko zaułka? Wcześnie go otwierają, może coś słyszeli? - poprosiła, pochylając się ku partnerce i zniżając głos. - To się słabo kupy trzyma, skoro nic nie widział, bo oberwał oszałamiaczem, ale ma też zranioną nogę i ślady od uderzenia na twarzy... Ja kupię ten eliksir i mu go przyniosę.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2692), Heather Wood (2111)




Wiadomości w tym wątku
[06.08.72, wczesny ranek] Jak wrobił mnie Thoran Yaxley - przez Brenna Longbottom - 19.05.2024, 11:09
RE: [06.08.72, wczesny ranek] Jak wrobił mnie Thoran Yaxley - przez Heather Wood - 19.05.2024, 21:32
RE: [06.08.72, wczesny ranek] Jak wrobił mnie Thoran Yaxley - przez Brenna Longbottom - 20.05.2024, 13:07
RE: [06.08.72, wczesny ranek] Jak wrobił mnie Thoran Yaxley - przez Heather Wood - 20.05.2024, 14:57
RE: [06.08.72, wczesny ranek] Jak wrobił mnie Thoran Yaxley - przez Brenna Longbottom - 20.05.2024, 17:15
RE: [06.08.72, wczesny ranek] Jak wrobił mnie Thoran Yaxley - przez Heather Wood - 20.05.2024, 23:46
RE: [06.08.72, wczesny ranek] Jak wrobił mnie Thoran Yaxley - przez Brenna Longbottom - 21.05.2024, 11:53
RE: [06.08.72, wczesny ranek] Jak wrobił mnie Thoran Yaxley - przez Heather Wood - 21.05.2024, 23:22
RE: [06.08.72, wczesny ranek] Jak wrobił mnie Thoran Yaxley - przez Brenna Longbottom - 22.05.2024, 13:53
RE: [06.08.72, wczesny ranek] Jak wrobił mnie Thoran Yaxley - przez Heather Wood - 23.05.2024, 21:52
RE: [06.08.72, wczesny ranek] Jak wrobił mnie Thoran Yaxley - przez Brenna Longbottom - 24.05.2024, 10:45
RE: [06.08.72, wczesny ranek] Jak wrobił mnie Thoran Yaxley - przez Heather Wood - 24.05.2024, 12:32

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa