• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 12 13 14 15 16 Dalej »
[20/12/1970] Nastał czas ciemności || Erik & Nora

[20/12/1970] Nastał czas ciemności || Erik & Nora
viscount of empathy
show me the most damaged
parts of your soul,
and I will show you
how it still shines like gold
wiek
30
sława
VI
krew
czysta
genetyka
wilkołak
zawód
detektyw w BUM
wiecznie zamyślony wyraz twarzy; złote obwódki wokół źrenic; zielone oczy; ciemnobrązowe włosy; gęste brwi; parodniowy zarost; słuszny wzrost 192 cm; wyraźnie zarysowana muskulatura; blizna na lewym boku po oparzeniu; dźwięczny głos; dobra dykcja; praworęczny

Erik Longbottom
#3
25.12.2022, 00:01  ✶  

Uniósł pytająco brew, gdy Nora wycelowała w niego wałkiem. Wykrzywił usta w krzywym uśmiechem, unosząc nieśmiało kciuk w górę, jak gdyby dawał jej ocenę dziesięć na dziesięć za starania. Pomysł miała dobry, ale wykonanie? Gdyby podszedł bliżej, to może faktycznie udałoby jej się go zdzielić, ale w każdej innej sytuacji lepiej byłoby dla niej, gdyby jej palce powędrowały w kierunku różdżki.

Pokręcił z niedowierzaniem głową, ale puścił mimo uszu uwagę na temat świątecznego nawału obowiązków. Nie zaprzeczał, kusiło go, aby zrobić kobiecie pogadankę na temat braku odpowiedzialności. Tyle się ostatnio słyszało o różnych napadach, czy na to na tle politycznym, czy po prostu wynikających z wyższej działalności przestępczej... Mogło chociaż udawać, że o siebie dba. Skoro on przyprawił ją o zawał wejściem do środka, to jak by zareagowała na kogoś, kto faktycznie pragnąłby zrobić jej krzywdę?

— Oczywiście, że nie chcę. Chociaż gdybym faktycznie miał takie plany, to miałbym nadzwyczaj ułatwione zadanie — mruknął, przewracając wymownie oczami. Mogło to wynikać ze zboczenia zawodowego, ale w obecnym systemie obronnym restauracji widział masę luk. I wcale mu się to nie podobało. — Tylko Ty tu zostałaś, żeby pilnować dobytku?

Jego przypuszczenia dosyć szybko zostały potwierdzone. Skoro właścicielka lokalu wybyła już do domu, to znaczy, że Nora była ostatnia na przysłowiowym posterunku. Przysiadł na pobliskim blacie, pochylając lekko głowę, co by nie uderzyć o żadną z zawieszonych tuż nad nim patelni, chochli i innych przyrządów kuchennych. Przynajmniej ma tu cały arsenał broni, pomyślał, chociaż wcale nie było mu do śmiechu.

— Może masz rację — mruknął ugodowo, chociaż w duchu wcale nie akceptował tej wymówki. Stolica może i była daleko, ale nie można było zapomnieć o pewnej magicznej umiejętności, jaką dysponowało zapewne 99,9% czarodziejów, czyli teleportacją. Jeśli ktoś mógł zrobić burdel w Londynie, to równie dobrze mógł odwzorować swe działania w Dolinie. — Mimo to, powinnaś bardziej uważać. Jestem miły — zauważył, wskazując na siebie dobitnie palcem — ale nie wszyscy tacy są. Uwierz mi, widuję tych wszystkich typów w areszcie. Yule to naprawdę nie jest dobry okres, żeby nie dbać o swoje bezpieczeństwo. Ludzie są podminowani przez ten manifest, a pogoda nie sprzyja poprawie nastrojów.

Wypuścił powoli powietrze z ust, bębniąc nieświadomie palcami o powierzchnię blatu. Wiele znaków na niebie i ziemi wskazywało, że poprawienie obecnej sytuacji jest mało prawdopodobne, jednak jakaś naiwna cząstka jestestwa Erika kazała mu sądzić, że nie będzie aż tak źle. To nie pierwszy raz, gdy pojawiał się jakiś samozwańczy człowiek o rozbuchanym ego, który sądził, że jest w stanie zmienić świat pod swoje dyktando. Historia czarodziejów oraz mugoli musiała być pełna takich ewenementów.

To był dwudziesty wiek, na litość Merlina, na pewno mieli środki i motywację, aby ukrócić takie działania. Może wierzyłby w to mocniej, gdyby był świadkiem faktycznych – natychmiastowych – zmian w sposobie działania Ministerstwa Magii. Instytucja ta była chyba jednak zbyt głęboko pogrzebana we własnej biurokracji i rozmaitych dekretach, aby dostosować się do ciągle zmieniających warunków w kraju.

— Zostajesz w wiosce na noc, czy wracasz do siebie? — spytał cicho, obserwując z uwagą pracę Nory, którą mógłby nazwać czystą magią. Miał lewe ręce do gotowania, toteż widok kogoś, kto faktycznie był pewien swych umiejętności i wiedział, co robi, był niemalże fascynujący. — Jeśli idziesz potem do babci, to mogę Cię podprowadzić. Jeszcze nie mamy zbrojnej milicji na każdym rogu, która broniłaby mieszkańców przed czarnoksiężnikami i innymi rabusiami, więc mogę odegrać rolę ochroniarza.

Wzruszył ramionami, chociaż zrobił to nieco sztywno. Pomimo lekkości, z jaką złożył jej tę propozycję, można było poznać, że martwi się o bezpieczeństwo przyjaciółki. Kto by się nie martwił na jego miejscu? Była dla niego praktycznie jak rodzona siostra.



the he-wolf of godric's hollow
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.
❞
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Erik Longbottom (2471), Nora Figg (2098)




Wiadomości w tym wątku
[20/12/1970] Nastał czas ciemności || Erik & Nora - przez Erik Longbottom - 21.12.2022, 22:49
RE: [20/12/1970] Nastał czas ciemności || Erik & Nora - przez Nora Figg - 22.12.2022, 21:01
RE: [20/12/1970] Nastał czas ciemności || Erik & Nora - przez Erik Longbottom - 25.12.2022, 00:01
RE: [20/12/1970] Nastał czas ciemności || Erik & Nora - przez Nora Figg - 29.12.2022, 14:29
RE: [20/12/1970] Nastał czas ciemności || Erik & Nora - przez Erik Longbottom - 31.12.2022, 23:26
RE: [20/12/1970] Nastał czas ciemności || Erik & Nora - przez Nora Figg - 15.01.2023, 21:52
RE: [20/12/1970] Nastał czas ciemności || Erik & Nora - przez Erik Longbottom - 15.01.2023, 22:40
RE: [20/12/1970] Nastał czas ciemności || Erik & Nora - przez Nora Figg - 20.01.2023, 14:00

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa