Żeby stwierdzić, czy używanie czegoś było niekomfortowe lub skuteczne, należało wpierw tego wypróbować. Wtedy dopiero można było ocenić skuteczność oraz sposób, w jaki reagowało ciało. I może faktycznie po użyciu kadzideł zmieniłby zdanie, jak wspominał Robert, ale na eksperymenty przyjdzie jeszcze czas. Na razie, zachował sobie tę myśl w głowie.
Propozycja zamówienia mniejszej gramatury świec i niewielkiej ich ilości w pierwszym zamówieniu brzmiała rozsądnie, chociaż była dla Nikolaia małym zaskoczeniem. Do tej pory, jeśli już towarzyszył ojcu w takich spotkaniach, handlarze próbowali zwiększać zamówienia, byleby do ich kieszeni trafiło jak najwięcej monet. A tutaj takie, w sumie mile, zaskoczenie, bo Robert sam wspomniał o ważnej kwestii — nie wiedzieli, czy zaproponowane świece faktycznie zadziałają na Nikolaia tak, jak zadziałać powinny, a przecież nikt nie lubił wydawać pieniędzy na coś, czego użyje pewnie raz, może dwa, a potem będzie zbierało kurz na regale, albo trafi na śmieci, bo jest nieskuteczne.
-Myślę, że to rozsądna ilość na pierwsze zamówienie. Termin również mi jak najbardziej odpowiada - dwa, maksymalnie trzy dni, to był krótki czas oczekiwania na zamówienie.
Nawet, gdyby termin dostawy miał się z jakiegokolwiek powodu przedłużyć, nie powinny to być jakieś odległe daty, jeśli wziąć pod uwagę zapewnienie Roberta.
Wszystko wydawało się jasne i w sumie czy coś stało na przeszkodzie, by podpisać dokumenty i sfinalizować zamówienie? Oczywiście, została jeszcze kwestia płatności, o której należało wspomnieć, jeśli nie chcieli ewentualnych niepotrzebnych nieporozumień.
-Mam wpłacić dziś jakąś zaliczkę, czy raczej preferujecie płatność przy odbiorze?
Oczywiście, wziął ze sobą pieniądze na wypadek, gdyby zadatek był wymagany.
Herbaty w filiżance było coraz mniej, podobnie jak kawy Roberta, a młoda kelnerka — ta, która odbierała od nich wcześniej zamówienia — zerkała na nich co jakiś czas, by upewnić się, że na pewno nie będą chcieli czegoś domówić.