Zdążyła wypalić chyba pół paczki fajek, dalej czekała. Coraz bardziej zaczynała nie wierzyć w to, że osiągnie dzięki wizycie w tym miejscu cokolwiek. To był głupi pomysł, bardzo głupi, dlaczego tak bardzo ufała w to, że Crow sobie z tym poradzi? Pewnie bawili się tam nieźle, kiedy ona siedziała tutaj i czekała nie wiadomo na co.
Z drugiej strony, czy miała jakąś inną opcję? No nie. Musiała dalej siedzieć i czekać, była zdana na Edga, co nie do końca chyba ją pocieszało, ale musiała dać mu szansę, wydawał się być wczoraj zainteresowany tym, co jej się przytrafiło, może to wystarczy, żeby faktycznie odpowiednio się zaangażował. Może średnio moralne było wykorzystywanie dawnego znajomego trochę jak dziewczyny do towarzystwa, ale tonący brzytwy się chwyta, czy coś.
Wreszcie usłyszała dźwięki dochodzące z korytarza. Czyżby to był ten moment? Wstała i zbliżyła się do drzwi, zaczęła nasłuchiwać.
Odskoczyła gwałtownie, kiedy coś uderzyło w jej drzwi, domyśliła się, że nie było to coś, ale ktoś, po tym co usłyszała. Thoran najwyraźniej zachował się tak, jak przewidywała. Crow bez mniejszego problemu (nawet jeśli jakiś miał to nie była w stanie tego wiedzieć) zaprosił go do pokoju. Mieli jednak ze sobą coś wspólnego, to znaczy ona i jej bliźniak, dosyć często pozwalali sobie na takie jednorazowe przygody.
Nie, żeby z przyjemnością się jej słuchało tej rozmowy, bo kto normalny chciałby podsłuchiwać swojego brata w sytuacji jak ta, do tego ze znajomym, no, ale musiała to zrobić.
Wreszcie udało im się otworzyć pokój obok, weszli do środka.
Usłyszała dźwięk otwieranej okiennicy. Zachęciło ją to do usiądnięcia na parapecie. Powinna wszystko dobrze słyszeć. Dobry pomysł Crow, pochwaliła go w myślach.
Póki co skupili się na winie. Oczywiście, że Thoran wybrał najdroższe, nigdy się nie szczypał, kiedy dochodziło do wydawania jej pieniędzy. Ona zawsze była w lepszej sytuacji materialnej, może dlatego, że w przeciwieństwie do niego faktycznie pracowała, nie żyła za pieniądze rodziców.
W końcu przeszli do tego, co ją interesowało, skupiła się teraz, aby usłyszeć jak najwięcej, zignorowała zupełnie komentarz na temat tego, że jest frajerką, może i nawet było w tym trochę prawdy.