23.05.2024, 21:24 ✶
Leo chętnie odpowiedziałby ojcu, gdyby się tylko akurat DYSKRETNIE nie krztusił. Bogowie mu świadkami, że wina spoczywała w pełni na Shopie i Charlsie!
Na pomoc niby przyszedł mu brat, aczkolwiek jego wątpliwa "pomoc" była, za przeproszeniem, gówno warta. Co najwyżej zrobiła mu małego siniaka.
- ...O czym mówisz? - wycharczał, gdy już odchrząknął porządnie. - Kiedyś robiłem ci kromki z masłem orzechowym, ogórkiem i szynką i jakoś nie narzekałeś...
Naturalnie wspominał czasy, kiedy byli dziećmi i kiedy to potrafił zrobić kanapki dosłownie ze wszystkim, bo czemu nie? Było to oczywiście już po śmieci matki.
- Pamiętasz, tato? - zwrócił się do rodziciela spokojnie. - Jadł, aż mu się uszy trzęsły.
Na pomoc niby przyszedł mu brat, aczkolwiek jego wątpliwa "pomoc" była, za przeproszeniem, gówno warta. Co najwyżej zrobiła mu małego siniaka.
- ...O czym mówisz? - wycharczał, gdy już odchrząknął porządnie. - Kiedyś robiłem ci kromki z masłem orzechowym, ogórkiem i szynką i jakoś nie narzekałeś...
Naturalnie wspominał czasy, kiedy byli dziećmi i kiedy to potrafił zrobić kanapki dosłownie ze wszystkim, bo czemu nie? Było to oczywiście już po śmieci matki.
- Pamiętasz, tato? - zwrócił się do rodziciela spokojnie. - Jadł, aż mu się uszy trzęsły.