24.05.2024, 09:48 ✶
Panna Młoda zażyczyła sobie róże
...i były naprawdę zjawiskowe; wszystkie czarne i czerwone, a każda z nich była idealna pod każdym względem - ani jednego przekwitniętego kwiatu, ani jednego uszkodzonego płatku, za to słodka (chociaż zdecydowanie zbyt mocna, aby była naturalna) woń unosząca się w powietrzu. Spacerowaliście ogrodem i byłaby to całkiem miła przechadzka, gdybyście przy starej, ukrytej na uboczu szklarni nie zauważyli czegoś nietypowego...
Rozegraj sesję, w której w trzech następujących po sobie kolejkach następują poniższe wydarzenia:
1. Zauważacie, że wszystkie krzewy róż zdają się wypełzać od uchylonych drzwi szklarni i postanawiacie to sprawdzić
2. W środku znajdujecie olbrzymi kwiat, który nie tylko samoistnie się porusza, ale też wygląda na to, że rozumie, co do niego mówicie
3. Kwiat atakuje was ciernistymi pnączami. Jeśli uciekniecie ze szklarni, nic wam się nie stanie, ale jeśli podejmiecie się zniszczenia Kwiatu-Matki, połowa róż zwiędnie.