24.05.2024, 23:03 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.05.2024, 23:04 przez Thomas Figg.)
Leżąc zajada się ciastem i rozmawia z Isaaciem i Brenną.
Podziwiał właśnie dość ciekawą chmurę, która zdawała się co sekundę zmieniać swój wygląd, z hipogryfa w smoka, z smoka w wielką kałamarnice, potem w tiarę przydziału, a potem... Zamrugał bo zobaczył nad sobą Bagshota trzymającego ciasto i papierosa.
- Isaaaac, Merlin mi cię zesłał, pewnie, że chcę! - nie sprecyzował na co ma ochotę ale wyciągnął ręce i po ciasto i po papierosa, dlaczego by się ograniczać. Połykając pierwszy kęs zapytał jeszcze. a nie masz nic do picia?
Wtedy też zobaczył nad sobą nikogo innego niż pannę Longbottom.
- Brenna, słońce moje, ależ ty cudnie wyglądasz, czy już ci to mówiłem? - po głosie Figga można było wyraźnie usłyszeć, ze upojenie alkoholowe trwało w najlepsze. - Żyję, żyję. Szedłem tam o - pomachał dłonią z papierosem w stronę adaptera z muzyką. - Ale nogi mi się zmęczyły i Isaac mnie nakarmił - dojadł ciasto i powoli dźwignął się do siadu, przecież nie mógł tak leżeć i rozmawiać z nimi, to było niegrzeczne.[/b]
Podziwiał właśnie dość ciekawą chmurę, która zdawała się co sekundę zmieniać swój wygląd, z hipogryfa w smoka, z smoka w wielką kałamarnice, potem w tiarę przydziału, a potem... Zamrugał bo zobaczył nad sobą Bagshota trzymającego ciasto i papierosa.
- Isaaaac, Merlin mi cię zesłał, pewnie, że chcę! - nie sprecyzował na co ma ochotę ale wyciągnął ręce i po ciasto i po papierosa, dlaczego by się ograniczać. Połykając pierwszy kęs zapytał jeszcze. a nie masz nic do picia?
Wtedy też zobaczył nad sobą nikogo innego niż pannę Longbottom.
- Brenna, słońce moje, ależ ty cudnie wyglądasz, czy już ci to mówiłem? - po głosie Figga można było wyraźnie usłyszeć, ze upojenie alkoholowe trwało w najlepsze. - Żyję, żyję. Szedłem tam o - pomachał dłonią z papierosem w stronę adaptera z muzyką. - Ale nogi mi się zmęczyły i Isaac mnie nakarmił - dojadł ciasto i powoli dźwignął się do siadu, przecież nie mógł tak leżeć i rozmawiać z nimi, to było niegrzeczne.[/b]