25.05.2024, 12:12 ✶
Mieszania myślę przebiegła mu przez głowę. Dobrze, że Brenna pomogła mu się ocknąć z tej apatii, bo zapewne tkwiłby w niej do teraz. Tylko z czym u licha mieli tutaj do czynienia, nie byłą to klątwa, skoro nie udało się jej w żaden sposób rozproszyć, a wręcz przeciwnie, jakby mutowało. Zdecydowanie trzeba to było zabić zanim złoży jaja.
- Bogin - powtórzył słowa bronny i doznał olśnienia. Nagle wszystko stało się jasne i klarowne. Powoli układało się w całość.
Czując dziwne zimno wiedział, że nie ma na co czekać. Lepiej zadziałać szybciej, aniżeli czekać, aż stwór ten wybierze w końcu jedno z nich do ataku i będą mieli problem żeby się pozbierać. Zaczął intensywnie myśleć o czymś najzabawniejszym na świecie, coś co rozśmieszy każdego.
- Riddikulus! - rzucił zaklęcie myśląc o psie ubranym w suknie w kiaty, jeżdżącym na monocyklu i grającym na akordeonie, no przecież to było iście zabawny widok.
- Bogin - powtórzył słowa bronny i doznał olśnienia. Nagle wszystko stało się jasne i klarowne. Powoli układało się w całość.
Czując dziwne zimno wiedział, że nie ma na co czekać. Lepiej zadziałać szybciej, aniżeli czekać, aż stwór ten wybierze w końcu jedno z nich do ataku i będą mieli problem żeby się pozbierać. Zaczął intensywnie myśleć o czymś najzabawniejszym na świecie, coś co rozśmieszy każdego.
- Riddikulus! - rzucił zaklęcie myśląc o psie ubranym w suknie w kiaty, jeżdżącym na monocyklu i grającym na akordeonie, no przecież to było iście zabawny widok.
Rzut Z 1d100 - 36
Slaby sukces...
Slaby sukces...
Rzut Z 1d100 - 22
Akcja nieudana
Akcja nieudana