• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[7.08.1972] Doppelganer. Szóstego dnia o świcie | Samuel & Laurent

[7.08.1972] Doppelganer. Szóstego dnia o świcie | Samuel & Laurent
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#11
25.05.2024, 14:07  ✶  

Nie ufał temu dotykowi, ale jednocześnie tak wiele było mu obojętne, tak bardzo był zmęczony, że wolał czuć ten dotyk niż zostać tutaj sam. Niż gdyby nieznajomy kazał mu teraz wstać i iść do domu, albo zapytał, czy może wstać i wrócić do siebie. Odpowiedź byłaby banalna - tak, poradzę sobie. Chociaż o wiele bardziej marzył o tym, żeby tu zostać i zostać dopieszczonym, albo żeby ktoś czule zaniósł go na miejsce, a on by wcale nie czuł tym wstydu, nie zżerałaby go duma. I na razie ta duma milczała, bo nikt nie kazał mu wstawać i nikt też z niepokojem nie pytał, czy sobie poradzi. Zawsze ta sama odpowiedź, bo jak miałaby brzmieć? Nie, jestem nieporadny, może sobie poradzę, raczej nie? Nie było miejsca na takie majaki w głowie Laurenta Prewetta, dopóki miał tę głowę trzeźwą.

Brudna i czysta dusza - w świecie czarodziei łatwo było je rozpoznać. Mimo to czysta dusza nie oznaczała jeszcze czystych myśli. Te potrafiły być paskudne, lepkie, dusząco wiązać i łapać każdego, kto nie był wystarczająco uważny. W tym świecie to nie Laurent był jednorożcem - to Samuel nim był. Nieskażony ludzkimi trudami i podłością, jaką rodziły te serca. A jednak już dotknięty cierpieniem, już naznaczony trwogą serca, które łomotało się w klatce piersiowej i szukało ucieczki... dokądkolwiek. Gdziekolwiek. Nawet i w ramiona Śmierci, która wyrżnie jego wszystkie wnętrzności i z jego kości ułoży sobie nowy tron. Z kości człowieka, który bez opamiętania zakochał się w Słońcu i dlatego spadł w dół. Historia stara jak świat, a Śmierć nadal kochała te historie tak samo.

- Ach tak... - Nie było powodu, zdroworozsądkowego, żeby ufać ludziom. Cholera, tym bardziej tym napotkanym w lesie, którzy macali twoje kostki i chociaż każdy normalny by się już wyplątywał z ich pozycji, to on dalej siedział i pozwalał Laurentowi korzystać z niego jak z najwygodniejszego z foteli. Uśmiechnął się słodko, kiedy usłyszał ten cieszący serce komplement, że przecież Sam by zapamiętał, gdyby wcześniej spotkał taką istotę. - Laurent. Laurent Prewett. - Przedstawił się, bo miał wrażenie, że ten nieogarnięty czarodziej mógł nie wiedzieć, na czyj teren przyleciał. I nie miał nic przeciwko temu. - Wybrałeś więc, Samuelu, bardzo ładne miejsce do podróżowania. Tylko proszę - nie wędruj po sercu tej puszczy. Nawet jeśli ty sobie poradzisz to mieszkają tam zwierzęta, które mogą ucierpieć w starciu z niedźwiedziem. - Zagaił delikatnie. A jeśli to był... niee, niemożliwe, żeby to był ten brutal, który niszczył mu ostatnio resztki dobrego humoru. - Dziękuję ci. - Laurent złapał swoją różdżkę i przyjrzał się jej, żeby się upewnić, czy na pewno nic się z nią nie stało. Wydawała się nienaruszona. Gdyby tylko miał lepszy nastrój to zaśmiałby się z tego hasła o zniszczonym lesie, ale w obecnych warunkach ledwo się uśmiechnął. - To tylko złamana gałąź. Niczego nie musisz mi wynagradzać. Ale jeśli oferujesz taki transport to z przyjemnością z niego skorzystam. - Czy to był jakiś następny kawał? Gdyby Thoran był animagiem to miało sens, dlaczego tak gładko potrafił się zakradać wokół. Niee... musiało mu się coś wydawać w tym podobieństwie między nimi.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (3690), Samuel McGonagall (2203)




Wiadomości w tym wątku
[7.08.1972] Doppelganer. Szóstego dnia o świcie | Samuel & Laurent - przez Laurent Prewett - 09.05.2024, 17:36
RE: [7.08.1972] Doppelganer. Szóstego dnia o świcie | Samuel & Laurent - przez Samuel McGonagall - 11.05.2024, 13:31
RE: [7.08.1972] Doppelganer. Szóstego dnia o świcie | Samuel & Laurent - przez Laurent Prewett - 11.05.2024, 16:08
RE: [7.08.1972] Doppelganer. Szóstego dnia o świcie | Samuel & Laurent - przez Samuel McGonagall - 15.05.2024, 11:27
RE: [7.08.1972] Doppelganer. Szóstego dnia o świcie | Samuel & Laurent - przez Laurent Prewett - 15.05.2024, 19:03
RE: [7.08.1972] Doppelganer. Szóstego dnia o świcie | Samuel & Laurent - przez Samuel McGonagall - 17.05.2024, 10:22
RE: [7.08.1972] Doppelganer. Szóstego dnia o świcie | Samuel & Laurent - przez Laurent Prewett - 17.05.2024, 11:12
RE: [7.08.1972] Doppelganer. Szóstego dnia o świcie | Samuel & Laurent - przez Samuel McGonagall - 21.05.2024, 22:22
RE: [7.08.1972] Doppelganer. Szóstego dnia o świcie | Samuel & Laurent - przez Laurent Prewett - 22.05.2024, 16:13
RE: [7.08.1972] Doppelganer. Szóstego dnia o świcie | Samuel & Laurent - przez Samuel McGonagall - 24.05.2024, 22:38
RE: [7.08.1972] Doppelganer. Szóstego dnia o świcie | Samuel & Laurent - przez Laurent Prewett - 25.05.2024, 14:07
RE: [7.08.1972] Doppelganer. Szóstego dnia o świcie | Samuel & Laurent - przez Samuel McGonagall - 27.05.2024, 17:04

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa