• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 … 16 Dalej »
[27-28.10.1967] Our age is merely the number of years the world has been enjoying us

[27-28.10.1967] Our age is merely the number of years the world has been enjoying us
Szelma
Yes, it's dangerous.
That's why it's fun.
wiek
29
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Łowczyni
Od czego warto zacząć? Ród Yaxley ma w swoich genach olbrzymią krew. Przez to właśnie Geraldine jest dosyć wysoka jak na kobietę, mierzy bowiem 188 cm wzrostu. Dba o swoją sylwetkę, jest wysportowana głównie przez to, że trenuje szermierkę, lata na miotle, biega po lasach. Przez niemalże całe plecy ciągnie się jej blizna - pamiątka po próbie złapania kelpie. Rysy twarzy dość ostre. Oczy błękitne, usta różane, diastema to jej znak rozpoznawczy. Buzię ma obsypaną piegami. Włosy w kolorze ciemnego blondu, gdy muska je słońce pojawiają się na nich jasne pasma, sięgają jej za ramiona, najczęściej zaplecione w warkocz, niedbale związane - nie lubi gdy wpadają jej do oczu. Na lewym nadgarstku nosi bransoletkę z zębów błotoryja, która wygląda jakby lewitowały. Porusza się szybko, pewnie. Głos ma zachrypnięty, co jest pewnie zasługą papierosa, którego ciągle ma w ustach. Pachnie papierosami, ziemią i wiatrem, a jak wychodzi z lasu do ludzi to agrestem i bzem jak jej matka. Jest leworęczna.

Geraldine Greengrass-Yaxley
#9
25.05.2024, 22:33  ✶  

Przesunęła jedynie wzrok na krótką chwilę znad książki, żeby zobaczyć, po co mu była różdżka. Transmutował liść w delikatne piórko, zrobił to, jakby doskonale zdawał sobie sprawę z tego, co robi, jakby wszystko przemyślał już wcześniej. Może taki był jego plan, od samego początku? Tylko skąd wiedział, że zgodzi się na ten pomysł. Przestała jednak się nad tym zastanawiać, miała czytać, nie myśleć. Nie wydawało się to specjalnie skomplikowane, tyle, że nawet czytanie mogło okazać się bardzo problematyczne, kiedy siedzący obok mężczyzna zaczął swoją część gry.

- Nie zamierzam ci ułatwiać tej zabawy, może znajdziesz to miejsce. - Nawet bawił ją taki rozwój sytuacji, dziesięć minut nie brzmiało źle, może uda jej się przetrwać?

Czytała powoli, mogło by się nawet wydawać, że ze zrozumieniem, chociaż mało z tych słów miało w jej oczach większe znaczenie. Nie należała do osób, które specjalnie wierzyły we wróżbiarstwo, numerologię i inne podobne dziedziny magii, jednak zgodziła się na grę. Nie zamierzała wykonać swojej powinności bez należytego zaangażowania.

Morpheus powoli dotykał piórkiem jej ciała. Było to bardzo przyjemne i zupełnie inne od tego co znała. Rzadko kiedy czuła taką delikatność na swej skórze, była przyzwyczajona zdecydowanie do bardziej silnych bodźców. To całkiem miła odmiana.

Oderwała się dosłownie na sekundę, kiedy poczuła narzędzie tortur na swojej szyi. Był to dosyć czuły punkt, jednak nie dawała po sobie poznać, że coś było nie tak. Kontynuowała czytanie eseju, to też było dla niej dosyć nieswoje, bo rzadko kiedy czytała komuś, tak naprawdę to jakby się zastanowić jedyną sytuacją, którą mogła przytoczyć były bajki na dobranoc, które dawno temu czytała Astarothowi. Ta sytuacja była zdecydowanie zupełnie inna.

Wokół panowała cisza, tak naprawdę unosił się tylko jej głos, zupełnie ignorowała dźwięki dochodzące z Warowni Lonbottomów, bo przecież wszyscy goście nadal byli w środku. Ona czuła się jednak tak, jakby się znalazła bardzo daleko, jakby obok był tylko Morpheus i wcale nie znajdowali się w ogrodzie. Piórko skutecznie wyciszało jej zmysły, przynosiło krótką przyjemność, na którą jej ciało nie pozostawało obojętne, w miejscu, w którym jej dotykał mógł bowiem dostrzec gęsią skórkę, która potwierdzała jedynie, że to działa.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Geraldine Greengrass-Yaxley (1932), Morpheus Longbottom (1808)




Wiadomości w tym wątku
[27-28.10.1967] Our age is merely the number of years the world has been enjoying us - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 20.04.2024, 00:36
RE: [27-28.10.1967] Our age is merely the number of years the world has been enjoying us - przez Morpheus Longbottom - 23.04.2024, 12:26
RE: [27-28.10.1967] Our age is merely the number of years the world has been enjoying us - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 23.04.2024, 14:25
RE: [27-28.10.1967] Our age is merely the number of years the world has been enjoying us - przez Morpheus Longbottom - 21.05.2024, 14:09
RE: [27-28.10.1967] Our age is merely the number of years the world has been enjoying us - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 22.05.2024, 00:13
RE: [27-28.10.1967] Our age is merely the number of years the world has been enjoying us - przez Morpheus Longbottom - 24.05.2024, 12:55
RE: [27-28.10.1967] Our age is merely the number of years the world has been enjoying us - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 24.05.2024, 13:59
RE: [27-28.10.1967] Our age is merely the number of years the world has been enjoying us - przez Morpheus Longbottom - 25.05.2024, 14:59
RE: [27-28.10.1967] Our age is merely the number of years the world has been enjoying us - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 25.05.2024, 22:33
RE: [27-28.10.1967] Our age is merely the number of years the world has been enjoying us - przez Morpheus Longbottom - 25.06.2024, 13:33

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa