28.05.2024, 00:52 ✶
Pali i rozmawia z Isaaciem
Oblizał palce po zjedzeniu już całego ciasta i siadł krzyżując nogi, wygodniej tak było, niż ciągle zapierać się jedną ręką z tyłu czy garbić, żeby nie upaść na plecy znów. Zapewne odpowiedziałby twierdząco na zaoferowanego papierosa, jednak nie zdążył, bo ledwo otworzył usta do odpowiedzi to już miał w nich rzeczonego fajka. Wzruszył ramionami i po prostu zaczął go palić.
- Chyba whisky, nie wiem - powiedział po wypuszczeniu dymu z płuc. - Jadłem ciasto i bardzo chciało mi się pić... - ahh, podróż do korzeni dzisiejszego pijaństwa. - Ale potem w dzbanku jakiś śmieszek poza kontrolą, wlał whisky zamiast porządnego earl greya - zrobił niewyraźny gest przed sobą za pomocą wolnej ręki i nim dodał zaciągnął się papierosem i zaoferował go Isaacowi z powrotem. - Oto jestem... - zerknął na Bagshot i przyjrzał mu się uważniej. - Nie wiedziałem, że aż tak uwielbiasz tort, że postanowiłeś nim zostać - zachichotał z własnego dowcipu.
Oblizał palce po zjedzeniu już całego ciasta i siadł krzyżując nogi, wygodniej tak było, niż ciągle zapierać się jedną ręką z tyłu czy garbić, żeby nie upaść na plecy znów. Zapewne odpowiedziałby twierdząco na zaoferowanego papierosa, jednak nie zdążył, bo ledwo otworzył usta do odpowiedzi to już miał w nich rzeczonego fajka. Wzruszył ramionami i po prostu zaczął go palić.
- Chyba whisky, nie wiem - powiedział po wypuszczeniu dymu z płuc. - Jadłem ciasto i bardzo chciało mi się pić... - ahh, podróż do korzeni dzisiejszego pijaństwa. - Ale potem w dzbanku jakiś śmieszek poza kontrolą, wlał whisky zamiast porządnego earl greya - zrobił niewyraźny gest przed sobą za pomocą wolnej ręki i nim dodał zaciągnął się papierosem i zaoferował go Isaacowi z powrotem. - Oto jestem... - zerknął na Bagshot i przyjrzał mu się uważniej. - Nie wiedziałem, że aż tak uwielbiasz tort, że postanowiłeś nim zostać - zachichotał z własnego dowcipu.