• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 12 13 14 15 16 Dalej »
[30.11.1970 mugolska część Londynu], Nastała noc - Florence & Patrick

[30.11.1970 mugolska część Londynu], Nastała noc - Florence & Patrick
Obserwator
Nie możesz winić lustra za to, że odbicie ci się nie podoba.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Patrick ma ciemne włosy i ciemne oczy. Najczęściej na jego twarzy gości trzydniowy zarost. Jest wysoki, ale nie przesadnie (ok. 185 cm), raczej wysportowany. To ten typ, który rzadko można zobaczyć w garniturze, bo woli ubrania wygodne, które nie krępują jego ruchów. A poza tym garnitury wyróżniają się w tłumie a on lubi się z nim stapiać. Dużo się rusza. Chociaż w towarzystwie potrafi sporo mówić i często żartować, zdaje się, że równie dobrze odnajduje się w swoim własnym towarzystwie. Często można go zobaczyć szkicującego coś namiętnie. Wieczorami można go czasem spotkać w barach. Zawsze wtedy siedzi gdzieś w rogu.

Patrick Steward
#9
28.12.2022, 00:48  ✶  
Patrick pokręcił głową. Uśmiechnął się gorzko pod nosem. Myśl, że Clare mogła zabić się z jakiegoś innego powodu niż kłótnia z nim, była… była pokrzepiająca i obezwładniająca jednocześnie. Przecież powiedziałaby mu o swoich problemach, prawda? Nie ukrywałaby ich przed nim? Już sam nie wiedział jakich właściwie odpowiedzi na te pytania oczekiwał.
- Może? – odpowiedział powoli, bardzo powoli, choć jednocześnie zrobił to raczej odruchowo, nieszczególnie wierząc w tę możliwość. Wydawało mu się, że znał Clare za dobrze, by nie dostrzec, że działo się z nią coś na tyle złego by zechciała się targnąć na swoje życie. Ale też, gdyby ktoś wcześniej próbowałby mu powiedzieć, że jego najpiękniejsza, jasnowłosa Clare może zrobić coś takiego, wyśmiałby go. I jakoś tak mimowolnie zaczął się zastanawiać nad tym, czy kobieta, którą kochał mogłaby być aż tak dobrą aktorką.
I nie, nie była. Chyba nie była. Albo on jej w ogóle nie znał. Co świetnie pokazywałoby, jak beznadziejnym był obserwatorem i partnerem.
- Chyba bym coś zauważył, prawda?
Steward otarł ręką twarz. Zapatrzył się na latarnię, na spadające na ziemię płatki śniegu. Dotarło do niego, że tak naprawdę niczego nie mógł być pewien. I nawet wiedział, czy to lepiej, czy właściwie gorzej. Westchnął. Zmieniający się w obłoczek z pary wodnej oddech uświadomił mu, jak zimno było na dworze. A on chyba potrzebował koca, gorącej herbaty i znajdującej się obok niego Florence. Dłuższej chwili milczącej obecności, zamiast obezwładniającej samotności i poczucia pustki.
- Idziemy do mnie – odpowiedział szybciej, niż zdążył się nad tym zastanowić. Nie chciał by ktoś inny, ktoś poza nią, oglądał go w stanie, w którym się właśnie znajdował. Już nawet darowałby sobie, gdyby miał się pokazać zasmarkany, zziębnięty i podpity. Tak, nie prezentował się w tym momencie najlepiej jak mógł, ale nigdy nie zależało mu na otrzymaniu tytułu najbardziej męskiego i najprzystojniejszego mężczyzny w czarodziejskim świecie. Teraz chodziło tylko o to, że jego wygląd mógł budzić pytania w każdym, kto go choć trochę znał a on nie miał sił na to, by udzielać jakichkolwiek odpowiedzi.
Clare nie żyła. Nawet nie umiałby wyjaśnić komuś postronnemu, dlaczego aż tak rozpaczał. Nie byli razem. Zerwali. Rozstali się. Ona zdążyła wyjść za mąż za innego. Wypadki się zdarzały. To ktoś inny miał w tej chwili większe prawo do rozpaczy niż on. W ogóle nie powinien się w to mieszać (a jeśli już to powinien raczej pojawić się na pogrzebie, ale już wiedział, że tego nie zrobi). O samobójstwie nie miał odwagi powiedzieć nikomu poza Florence (i powiedzenie jej kosztowało go wystarczająco wiele wstydu i bólu).
Ale może siedząca obok niego czarownica, pomogłaby mu odczarować kawalerkę, w której spotykał się ze zmarłą. Chciał tam wejść bez strachu, bez natłoku myśli, bez frustracji. Pewnie i tak będzie musiał zmienić to mieszkanie na inne, ale jeszcze nie dzisiaj i nie teraz. A jeśli nie będzie w stanie spędzić tam nocy, to przynajmniej weźmie suche ubranie na zmianę (o magii nie myślał).
- Chyba, że nie będę w stanie wejść do środka to wtedy ta kanapa będzie wspaniała.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Florence Bulstrode (2267), Patrick Steward (2061)




Wiadomości w tym wątku
[30.11.1970 mugolska część Londynu], Nastała noc - Florence & Patrick - przez Patrick Steward - 17.12.2022, 02:48
RE: [30.11.1970 mugolska część Londynu], Nastała noc - Florence & Patrick - przez Florence Bulstrode - 17.12.2022, 11:22
RE: [30.11.1970 mugolska część Londynu], Nastała noc - Florence & Patrick - przez Patrick Steward - 18.12.2022, 23:31
RE: [30.11.1970 mugolska część Londynu], Nastała noc - Florence & Patrick - przez Florence Bulstrode - 19.12.2022, 10:51
RE: [30.11.1970 mugolska część Londynu], Nastała noc - Florence & Patrick - przez Patrick Steward - 22.12.2022, 21:09
RE: [30.11.1970 mugolska część Londynu], Nastała noc - Florence & Patrick - przez Florence Bulstrode - 22.12.2022, 21:49
RE: [30.11.1970 mugolska część Londynu], Nastała noc - Florence & Patrick - przez Patrick Steward - 23.12.2022, 03:33
RE: [30.11.1970 mugolska część Londynu], Nastała noc - Florence & Patrick - przez Florence Bulstrode - 23.12.2022, 12:15
RE: [30.11.1970 mugolska część Londynu], Nastała noc - Florence & Patrick - przez Patrick Steward - 28.12.2022, 00:48
RE: [30.11.1970 mugolska część Londynu], Nastała noc - Florence & Patrick - przez Florence Bulstrode - 28.12.2022, 23:55

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa