30.05.2024, 02:20 ✶
Gadam z Isaaciem blisko grającej muzyki, później uciekam.
Wolałby stać do niego przodem. Może gdyby stali gdzieś z boku, naprzeciw siebie, zdobyłby się na coś więcej niż słowny flirt. Położyłby na nim rękę, uszczypnął go i sprawdził, czy w takich sytuacjach nadal miał na gębie ten głupi uśmiech.
- Akurat zgubiłem instrument, ale jestem bardzo kreatywny.
Co on tam ględził o jego bracie...? Nie obchodziło go to. Jim lubił każdego, kto był miły i przyjmował od niego obrazki ze świętymi patronami alkoholików. Isaac miał rację - nie polubił go, ale Flynn generalnie ludzi nie lubił. Z drobnymi wyjątkami, o ile popadanie w tak głęboką i toksyczną obsesję dało się nazwać czymś drobnym.
Coraz mocniej czuł, że znowu robi sobie krzywdę - rozejrzał się więc wokół, poszukując wzrokiem Alexandra. Skoro nie widział go na sali bankietowej, musiał siedzieć w ogrodzie. Kokieteryjna osobowość Bagshota nie pozwalała mu jednak odejść tak po prostu, zdążył zbyt mocno wczuć się w napięcie ich spotkania na Lammas, ale... Wszechświat najwyraźniej się nad nim ulitował, nawet jeżeli przed uwolnieniem postanowił się nad nim odrobinę poznęcać. Kobieta wyglądająca niemal identycznie jak Fontaine, chociaż odrobinę niższa i młodsza. Przypominała mu ukochaną z czasów, kiedy ściągnęła go na Ścieżki. Zrobiło mu się niedobrze i aż podziękował świętemu Talbotowi za mrugnięcie do niego z nieba - kimkolwiek była ta bogolka, chciała coś od Isaaca, nie od niego. Mógł więc zaoferować jej kieliszek alkoholu i zniknąć stąd tak szybko, że się za nim kurzyło. To nie były informacje dla jego uszu, jeżeli chciał pana młodego jeszcze choćby minimalnie lubić.
Kiedy Isaac wskazał na Flynna, okazało się... że Flynna już tam nie było. Bell nie usłyszał też pytania zadanego mu przez Imogen. Ulotnił się stamtąd w momencie, w którym zaczął słyszeć za dużo - tak czy siak jako kelner nie miał obowiązku wsłuchiwać się w tego typu rozmowy.
Oh darling, it's so sweet
you think you know how crazy I am.
My mind is a hall of mirrors.
you think you know how crazy I am.
My mind is a hall of mirrors.