Czy hipogryfy nie miały w sobie czegoś z konia? No wystarczyło spojrzeć na ich zad, ogon i kopyta. Jakby nie patrząc na orlą część ciała, był to koń. A to, że machał łapami? Wystraszył się i tyle. Testral też by się wystraszył, gdyby ktoś mu się tak darł przed dziobem.
Nikolaiowi zrobił się nawet przykro, że się chłopak, którego raz w życiu spotkał, tak wystraszył, ale wystarczyło, by znajomy-nieznajomy otworzył usta i wypuścił z nich kilka słów, żeby na jego twarzy pojawił się grymas.
-TO jest hipogryf. Chyba uczycie się o nich w Hogwarcie, nie? - czy mógł wiedzieć, że chłopak uczęszczał do innej szkoły magii? Absolutnie. Nie znali nawet swoich imion, a co dopiero w której szkole pobierali nauki... -Nazywa się Kalio. I tak. Jest mój. Właściwie mojego stryja, ale ja się nimi zajmuję - znów pogłaskał Kalio po dziobie.
Teraz potrzebna była tylko lina. Nikolai zdjął z siebie koszulę, którą miał przewiązaną wokół bioder, dotknął materiału końcem różdżki i mruknął inkantację. Magia rozlała się po ubraniu, owinęła go i wsiąkła w niego, zmieniając jego kształt i strukturę. Oploty magii zmieniały ubranie w długą linę, na tyle grubą, by można było zrobić z niej wygodną pętlę i na niej poprowadzić hipogryfa.
-Uspokój się. Wcale nie próbował cię zabić - powiedział jeszcze, otaczając kark Kalio liną i związując supeł. -trochę go zaskoczyłeś. Nic ci się nie stało?
Ponowił pytanie, bo chłopak w końcu mu nie odpowiedział, a przecież musiał wiedzieć, czy Kalio przypadkiem nie rozciął chłopakowi skóry pazurem, przez co chłopak poszedłby na skargę do Ministerstwa i byłyby kłopoty.
Jak na jego gust, chłopak dramatyzował. Hipogryfy wcale nie były takie straszne, o ile obchodziło się z nimi w odpowiedni sposób.
-To twoje? - spytał, podnosząc z ziemi torbę i nożyczki, leżące sobie niedbale na ziemi. -Przepraszam za to. Nie spodziewałem się, że tak po prostu sobie wybiegnie.
Lina była na tyle długa, by Nikolai mógł zbliżyć się do chłopaka, wciąż ją trzymając, ale Kalio dalej stał w miejscu, w którym stał. Wieszając sobie torbę na ramię, Nikolai wyciągnął rękę, by pomóc chłopakowi wstać.