30.05.2024, 18:20 ✶
- Właśnie dlatego robi się to po cichu, żeby nie zwrócili uwagi. Ale Charles to czasami taka beksa.- Szeptała. Nie do końca wiedziała, dlaczego pan Borgin tak się zdziwił. Nigdy nie był dzieckiem? To znaczy - młodym dorosłym? Jeśli miał rodzeństwo albo kuzynów, to na pewno musiał czasami się z nimi wygłupiać.
Zgodziła się z opinią, że donosicieli się nie lubiło.
- Zgadzam się, panie Borgin. Dlatego Charlie obrywa najbardziej.- Pokiwała głową, zerkając na to, co działo się przy stole. Ojciec był zły, więc to najwyższy czas, żeby wrócić do stołu. Zaśmiała się jeszcze cicho, kiedy Stanley obiecał, że nie będzie robił jej psikusów.
- Ale proszę pomyśleć nad zrobieniem jakiegoś Charlie'mu.- Szepnęła na koniec, po czym wskazała Broginowi tacę pełną ciastek, i wrócili do stołu.
- Dziekuje za pomoc panie Borgin. Może ciasteczko?- Uśmiechnęła się do macochy, będąc w wyraźnie dobrym już nastroju.
Dopiero zaczynałam ogarniać sytuację przy stole.
Zgodziła się z opinią, że donosicieli się nie lubiło.
- Zgadzam się, panie Borgin. Dlatego Charlie obrywa najbardziej.- Pokiwała głową, zerkając na to, co działo się przy stole. Ojciec był zły, więc to najwyższy czas, żeby wrócić do stołu. Zaśmiała się jeszcze cicho, kiedy Stanley obiecał, że nie będzie robił jej psikusów.
- Ale proszę pomyśleć nad zrobieniem jakiegoś Charlie'mu.- Szepnęła na koniec, po czym wskazała Broginowi tacę pełną ciastek, i wrócili do stołu.
- Dziekuje za pomoc panie Borgin. Może ciasteczko?- Uśmiechnęła się do macochy, będąc w wyraźnie dobrym już nastroju.
Dopiero zaczynałam ogarniać sytuację przy stole.