Nikolai nigdy nie miał głowy do przypisywania wyglądu do konkretnych nacji, chociaż mógłby odróżnić Azjatę od Europejczyka. No i nie przyglądał się uważnie neilowej twarzy, więc jego mózg najwidoczniej zignorował nietutejszy wygląd chłopaka i dopierodopiero gdy Neil wspomniał o francuskiej szkole i włączył swój akcent, puzzelki wskoczyły na swoje miejsce. Wtedy Nikolai zauważył, że Neil, faktycznie, jak rodowity Anglik nie wyglądał.
Możliwym było, że hipogryfy, które trzymano w niewoli, były w stanie wybaczyć ludziom niektóre "wpadki", wynikające z niewiedzy, bo przecież obcowały z ludźmi, którzy się nimi opiekowali. Oczywiście, wciąż należało uważać podczas spotkania z tymi zwierzętami, ale z pewnością łatwiej było zbliżyć się do hipogryfa z hodowli, niż do dzikiego, który człowieka widzi zazwyczaj z oddali, bardzo rzadko.
-Latanie na hipogryfie jest o wiele ciekawsze, niż na miotle, czy wyrwanym drzewku - zapewnił. -No i hipogryfy nie są takie wadliwe. I na hipogryfie wyglądasz dostojniej niż na miotle. Dopóki z niego nie zsiądziesz, na wszystkich możesz patrzeć z góry. - chybachyba że spotkasz pół olbrzyma. -A jeśli kiedyś zmienisz zdanie, to opiekuję się jeszcze trzema innymi.
Z pewnością znalazłby jeszcze niejeden powód, dla którego warto było nauczyć się, jak obchodzić się z hipogryfami, i może się nimi zainteresować, ale nie chciał też Neila zanudzać informacjami, które prawdopodobnie wcale mu się nie przydadzą. No i nie chciał wyjść na przemądrzałego.
-To, wbrew pozorom, nie jest takie trudne, ale trzeba być uważnym - Nikolai cofnął się kilka kroków i pociągnął delikatnie za sznur -Tylko spokojnie. Hipogryfy robią krok jako pierwsze.
Kalio zbliżył się, spokojnie stawiając kroki i nie spuszczając wzroku z Neila.
-Kiedy hipogryf się zbliży, pokłoń mu się - Nikolai instruował go dalej. -Jeśli hipogryf również ci się pokłoni, możesz do niego podejść. Jeśli nie... Lepiej, żebyś umiał szybko zwiewać. Spokojnie, trzymam go - uśmiechnął się, pokazując na linę, która luźno zwisała między chłopakiem a hipogryfem.
Może nie wyglądało to zbyt przekonująco, ale Nikolai stał na tyle blisko Neila, by zdążył zareagować w porę, gdyby coś poszło nie tak. Byłby w stanie go zasłonić. Byłby w stanie powstrzymać Kalio. W końcu nie proponowałby czegoś takiego, gdyby nie był pewien, że ma wszystko pod kontrolą.