• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[05.08.72, Oxfordshire] Czarne wesele | A girl worth fighting for

[05.08.72, Oxfordshire] Czarne wesele | A girl worth fighting for
Czarodziej
wiek
25
sława
V
krew
czysta
genetyka
—
zawód
projektant mody
Twarz o ostrych rysach, jasne włosy, jasne oczy, 190 cm wzrostu, sylwetka kogoś, kto wprawdzie nie jest wojownikiem, ale komu wyraźnie zależy na tym, aby dobrze się prezentować, więc czasem trochę ćwiczy. Zawsze dobrze ubrany - oczywiście wyłącznie w ubrania z Domu Mody

Christopher Rosier
#2
31.05.2024, 12:39  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03.06.2024, 16:37 przez Christopher Rosier.)  
Christopher był wkurwiony. Jak całe stado diabłów.
Był wkurwiony, bo oberwał i jeszcze bardziej wkurwiony, że akurat gdy sam wymierzał cios, został szarpnięty w tył i przez to nie miał żadnych szans oddać Atreusowi, a w tej chwili bardzo, bardzo chciał mu przywalić. Był wkurwiony, bo jakiś śmieć z krwią tych przygłupich olbrzymów gdzieś go ciągnął i śmiał pouczać. Był wkurwiony, bo wywleczono go z sali, jakby był niegrzecznym dzieckiem, a przecież nawet niczego nie zrobił: tańczył, a nagle Bulstrode przyszedł i postanowił zdzielić to po łbie. Był wkurwiony na bardzo wiele rzeczy.
Nie walczył jednak z ochroniarzem, bo jakieś resztki przyzwoitości przypomniały mu, że wcale nie chciał psuć przyjęcia Blackom wielką wojną. I chcąc nie chcąc musiał przyznać, że ten był większy i silniejszy, nawet od wysokiego Rosiera, a sięganie teraz po różdżkę tylko pogorszyłoby sytuację. Idąc jednak z nim do wyjścia w duchu już kombinował, jak zakazać kupowania u Rosierów (nie tylko u niego, on wszak ubierał osoby, które sam wybrał) wszystkim pokoleniom Blacków, Rookwoodów i Bulstrodów.
Oczywiście, miał już za chwilę ochłonąć i przypomnieć sobie, że jednak z Blacków była przyjaciółką jego matki i że o ile Rookwoodowie w większości nie mieli na tyle pieniędzy, by to była wielka strata dla Domu Mody, to pozycja Blacków była zbyt mocna, aby mogli sobie pozwolić na takie zachowania.
A więc tylko Bulstrodowie.
I trzeba będzie załatwić coś, by utrudnić życie temu ochroniarzowi.
Christopher syknął, odruchowo podnosząc dłoń do oka, kiedy znaleźli się w ogrodzie. Najchętniej po prostu znikłby stąd i nigdy więcej nie wrócił, ale wahał się jeszcze, bo jego partnerka została sama na sali, a jego jednak wychowywano tak, by pamiętał o jakichś podstawach dobrych manier. Lub chociaż udawał, że o nich pamięta. Nic raczej nie zostało złamane, oko było całe, ale już powstawała opuchlizna i było jasne, że Christopher wkrótce będzie przypominał pandę.
A potem spojrzał na Bulstrode’a jak na idiotę. O czym on pieprzył?! Jaki przykład z Beltane, jakie drinki? I jeszcze nagle przepraszał za matkę, którą chwilę temu obrażał? (O tym, jak mu odpowiedział, to Rosier już zapomniał. Poza tym przecież tylko się bronił, tak?)
– Co ci strzeliło do głowy? – spytał, dalej wkurwiony, też sięgając do kieszeni, ale nie po papierosy, a po różdżkę. Ale ochroniarz nie musiał się martwić, Christopher nie zaczynał pojedynku (poza tym, do cholery, był projektantem mody, nie aurorem, czasem odrobinę myślał, zanim rzucał się do walki z kimś, kto pojedynkował się częściej niż on), a jedynie wyczarował sobie zimny okład, by przyłożyć go sobie do oka. – Mało ci kobiet na tej sali, że uwziąłeś się na moją partnerkę? Mogłeś chociaż poczekać aż skończymy taniec, a nie próbować wywalić mnie z parkietu w połowie piosenki.
To był ostatecznie bal, on i Mildred nie byli skuci kajdankami, sam chętnie porwałby do tańca choćby Bellatrix, ale to jednak coś innego, jak ktoś prosi o taniec, a co innego, jak próbuje spychać się dosłownie barkiem na bok podczas tańca, a tobie zostałoby stać jak kołek albo schodzić z parkietu, mijając gości…
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Atreus Bulstrode (1562), Christopher Rosier (1514)




Wiadomości w tym wątku
[05.08.72, Oxfordshire] Czarne wesele | A girl worth fighting for - przez Atreus Bulstrode - 31.05.2024, 00:45
RE: [05.08.72, Oxfordshire] Czarne wesele | A girl worth fighting for - przez Christopher Rosier - 31.05.2024, 12:39
RE: [05.08.72, Oxfordshire] Czarne wesele | A girl worth fighting for - przez Atreus Bulstrode - 31.05.2024, 17:25
RE: [05.08.72, Oxfordshire] Czarne wesele | A girl worth fighting for - przez Christopher Rosier - 31.05.2024, 21:50
RE: [05.08.72, Oxfordshire] Czarne wesele | A girl worth fighting for - przez Atreus Bulstrode - 03.06.2024, 15:03
RE: [05.08.72, Oxfordshire] Czarne wesele | A girl worth fighting for - przez Christopher Rosier - 03.06.2024, 16:30
RE: [05.08.72, Oxfordshire] Czarne wesele | A girl worth fighting for - przez Atreus Bulstrode - 03.06.2024, 16:52

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa