01.06.2024, 09:07 ✶
1.08.72
Moja droga Pandoro,
piszę krótko, nie mam niestety wiele czasu. Być może jest Ci znany niejaki Philip Nott. Mój brat pobił się z nim podczas jarmarku Lammas, o czym z pewnością usłyszysz plotki i pomyślałam, że wyjaśnię tę sytuację.
Choć zwykle nie popieram porywczych zachowań Atreusa, a i tym razem uważam, że nie powinien robić tego na oczach ludzi podczas jarmarku, przyznaję, że sama bardzo chętnie pierwszy raz w życiu podniosłabym na kogoś rękę. Bądź ostrożna wobec tego człowieka: cała nasza rodzina powinna być. Słyszałam, że kręcił się wokół Ciebie na rejsie Crouchów. Nie daj się zwieść, jego słynna przygoda z Lorettą Lestrange to zaledwie wierzchołek góry lodowej. (I jak wcześniej uważałam, że być może cała sytuacja to wina Loretty, tak teraz głęboko jej współczuję.)
Atreus chyba mocno go uderzył - chyba że Nott z natury nie grzeszy inteligencją - bo postanowił zgłaszać napaść akurat podczas innej bójki, gdy obok byli ranni. Pomyślałabym, że to wstrząśnienie mózgu, ale rozmowy z nim w przeszłości sugerują mi, że może się tak zachowywać na co dzień.
Pozdrowienia
Twoja
Florence
Moja droga Pandoro,
piszę krótko, nie mam niestety wiele czasu. Być może jest Ci znany niejaki Philip Nott. Mój brat pobił się z nim podczas jarmarku Lammas, o czym z pewnością usłyszysz plotki i pomyślałam, że wyjaśnię tę sytuację.
Choć zwykle nie popieram porywczych zachowań Atreusa, a i tym razem uważam, że nie powinien robić tego na oczach ludzi podczas jarmarku, przyznaję, że sama bardzo chętnie pierwszy raz w życiu podniosłabym na kogoś rękę. Bądź ostrożna wobec tego człowieka: cała nasza rodzina powinna być. Słyszałam, że kręcił się wokół Ciebie na rejsie Crouchów. Nie daj się zwieść, jego słynna przygoda z Lorettą Lestrange to zaledwie wierzchołek góry lodowej. (I jak wcześniej uważałam, że być może cała sytuacja to wina Loretty, tak teraz głęboko jej współczuję.)
Atreus chyba mocno go uderzył - chyba że Nott z natury nie grzeszy inteligencją - bo postanowił zgłaszać napaść akurat podczas innej bójki, gdy obok byli ranni. Pomyślałabym, że to wstrząśnienie mózgu, ale rozmowy z nim w przeszłości sugerują mi, że może się tak zachowywać na co dzień.
Pozdrowienia
Twoja
Florence