• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 … 11 Dalej »
[13.08 | Laurent, Victoria & Anthony] I got a spell for it

[13.08 | Laurent, Victoria & Anthony] I got a spell for it
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#2
01.06.2024, 15:30  ✶  

Trzynasty był okropny. Prawie tak samo jak talent zauroczeń pewnego Smoka, który kochał ponad wszystko Skarby, prawda? Okropny, bo wierzenia kręciły się wokół wiedźm, duchów i demonów, które czaiły się za rogiem, żeby pazurami rozebrać rzeczywistość. Zostawić w niej szramy (jak smocze pazury na skórze, hmm?) i pozwolić zajrzeć za kurtynę. Tam, gdzie wszystko, co niewidoczne gołym okiem wyciągało flaki przez gardło i wypijało z człowieka ostatnie soki jakby były rurką. W tych zakątkach nie było miejsca na biel. Brud i chore obsesje mieszały się ze sobą i słodką wonią zgnilizny zakradały się do nozdrzy, żeby doprowadzać do wymiocin. Któryś z tych pomniejszych diabłów i tak to zliże rozdwojonym jęzorem. Obrzydlistwo goniło urojenia, a mózg nie wytrzymywał napięcia. I znów tworzył iluzję. Nakładał je na własne oczy, bo tak było bezpieczniej żyć. Domyślasz się, że tam coś w mroku jest, że coś się czai, ale nie chcesz tego widzieć. Trzynaście diabłów, a tylko jeden anioł. Trzynasty dzień w roku i miesiąc nagle pokazywał trzynastego. Trzynasty rok i trzynasty od dobrowolnej śmierci i rozkładu duszy. W którym punkcie się znajdujesz, Smoku? Wiesz, że dzisiaj poniedziałek, czy jednak myślisz środę z sobotą? Pogrążony w chmurach, które tylko twoje skrzydła mogą dosięgnąć, prężąc swoje mięśnie, pozwalając ciału iść, kiedy ty wędrowałeś zupełnie inną drogą. Cienie wieczornej Horyzontalnej były przecież odrażająco ludzkie dla kogoś, kto mógł przeskakiwać ponad samymi latarniami i robiłby to, gdyby nie potrzeba grzania się w błysku fleszy.

To nie wina trzynastego i nie smród rozkładu mięsa rozciągał się po tej uliczce. Gdyby zapach grzanych w tych metalowych kubłach śmieci przez letnie słońce zelżał chociaż trochę może zapachniałoby żelazo z tych paru polanych kropel krwi Anioła, a to już było nieszczęściem. Weź fiolkę, przecież na pewno była cenna! Albo nie była niczym ważnym. Na pewno niczym ważniejszym od Smoczej godności, która mogła zostać naruszona przez sam fakt zapędzania się do takich miejsc. Nie wina życia, nie wina Laurenta, że ten pech go dopadł po raz kolejny, a te dzieciaki, które nawet nie miały dwudziestu lat na karku, wciągnęły go w tę obskurną alejkę, w której robiło mu się niedobrze i nie mógł oddychać. Wina dzieciaków? Albo ich rodziców, że tak źle ich wychowali, bądź nie wychowali wcale, odrzucając bachory, które tylko ciążyły? Tak szukamy i grzebiemy, nie wiemy, gdzie wskazać palcem i kto pierwszy rzuci kamieniem. Znamy tylko skutek, a przyczyna gdzieś ginęła w mrokach tej bezgwiezdnej i pochmurnej nocy.

Laurent żałośnie próbował złapać tę różdżkę, kiedy została do niego wyciągnięta w jego kierunku jak zachęta - bo właśnie już mieli się znudzić i oddać mu ją, lecz nie. Zrobił dwa większe kroki, nie bardzo radząc sobie z utratą równowagi, kiedy tak szybko chłopak się od niego odsunął. Każdy z nich nosił maski i ewidentnie bawili się dokładnie tak samo dobrze jak ludzie, którzy otoczyli przerażoną łanię w środku lasu. Z tym, że Laurent nie był nawet wybitnie przerażony. Był wystraszony, ale był głównie zdegustowany. Zmęczony. Już właściwie było mu wszystko obojętne - był przywiązany do tej różdżki, to oczywiste. Była piękna i służyła mu dzielnie nawet biorąc pod uwagę, że był naprawdę kiepski z zaklęć. Broniła go, kiedy tego potrzebował i broniła innych.

Dzieciaki przebiegły na tył uliczki, kiedy usłyszały głos osoby drugiej, a Laurent podparł się, zziajany, o swoje własne kolana. Nic mu nie było - otarł sobie tylko rękę i zdarł z niej skórę przy okazji niefortunnego upadku.

- Hehe, kolejny frajer... - Padło gdzieś między grupką wycofujących się chłopców. Ciężko powiedzieć, czy zaklęcie dało jakikolwiek efekt, czy wycofywali się ze zwykłego zdrowego rozsądku. O ile o to drugie można ich było posądzać. - ...dobra, zbieramy się... - Dopowiedział jakiś inny głos, rozległo się prychnięcie śmiechem i w kierunku dwójki czarodziei został pokazany tylko środkowy palec. Chłopcy puścili się rura w długą, żeby uciec przed ewentualnymi konsekwencjami swojego czynu.

Laurent nawet nie próbował za nimi gonić. Spoglądał za nimi jedynie, odrażony zupełnie i nawet nie wątpiąc już w to, że jeśli kogoś taki pech miał spotkać - to właśnie jego. Jego, który był teraz brudną, białą plamą tej uliczki w ogóle do niej nie pasującej.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Shafiq (3305), Laurent Prewett (4059), Victoria Lestrange (1772)




Wiadomości w tym wątku
[13.08 | Laurent, Victoria & Anthony] I got a spell for it - przez Anthony Shafiq - 01.06.2024, 10:17
RE: [13.08] Laurent & Anthony - przez Laurent Prewett - 01.06.2024, 15:30
RE: [13.08] Laurent & Anthony - przez Anthony Shafiq - 03.06.2024, 11:27
RE: [13.08] Laurent & Anthony - przez Laurent Prewett - 03.06.2024, 17:16
RE: [13.08] Laurent & Anthony - przez Anthony Shafiq - 05.06.2024, 12:46
RE: [13.08] Laurent & Anthony - przez Laurent Prewett - 05.06.2024, 21:59
RE: [13.08] Laurent & Anthony - przez Anthony Shafiq - 05.06.2024, 23:39
RE: [13.08] Laurent & Anthony - przez Laurent Prewett - 06.06.2024, 20:49
RE: [13.08 | Laurent & Anthony] I got a spell for it - przez Anthony Shafiq - 10.06.2024, 15:16
RE: [13.08 | Laurent & Anthony] I got a spell for it - przez Laurent Prewett - 10.06.2024, 17:30
RE: [13.08 | Laurent & Anthony] I got a spell for it - przez Anthony Shafiq - 12.06.2024, 16:36
RE: [13.08 | Laurent & Anthony] I got a spell for it - przez Anthony Shafiq - 17.06.2024, 10:35
RE: [13.08 | Laurent & Anthony] I got a spell for it - przez Victoria Lestrange - 12.06.2024, 21:24
RE: [13.08 | Laurent & Anthony] I got a spell for it - przez Laurent Prewett - 12.06.2024, 22:02
RE: [13.08 | Laurent & Anthony] I got a spell for it - przez Victoria Lestrange - 17.06.2024, 11:27
RE: [13.08 | Laurent & Anthony] I got a spell for it - przez Laurent Prewett - 17.06.2024, 13:29
RE: [13.08 | Laurent & Anthony] I got a spell for it - przez Anthony Shafiq - 19.06.2024, 15:05
RE: [13.08 | Laurent & Anthony] I got a spell for it - przez Victoria Lestrange - 19.06.2024, 23:10

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa