02.06.2024, 00:53 ✶
-Chodzi o to, że lubisz zwierzęta, mocno. To chyba normalne, że próbowałbyś przemian w nie. Tak mi się wydaje.- liczył, że mówił zrozumiale i nie obraził go przypadkiem.
Usiadł i zarzucił zamówieniem na herbatę, które choć zawierało masę informacji, to jednak było krótkie. Chciał coś co go nie zatruje i jednocześnie będzie proste w wykonaniu. Wrzątek i proste, tanie liście.
Przygotowanie napojów nie zajęło długo. Cieszył się, że herbatę zamówił, zawsze jak była robiona, to spotkanie trwało akurat tyle by ostygła i dało się ją wypić sprawnie, później każdy rozchodził się do siebie. Tutaj sprawa miała się inaczej. Aż tak chciał dać im czas na rozmowę, że zaczarował herbatę? Swoją drogą docenił ten czar, był prosty, a przydatny, nie pomyślał, że taki może istnieć. Ale nigdy nie myślał o czarach, nigdy, co było powodem do czepiania się i naczekania, do poczucia, że przy każdym kroku popełnia masę małych błędów, które się nawarstwiają.
Tak, wiedział, że będzie piec, wiedział, że trochę lub bardzo, ale nie mógł się nie uśmiechnąć na słowa chłopaka.
- Raczej nie będzie takiej potrzeby. Umiem poradzić sobie z odrobiną bólu.- powiedział, przyglądając się jego palcom obejmującym francuski nadgarstek. Miał na końcu języka całą historię o wilkołactwie, ale nie było to coś co powinien rozpowiadać, czym powinien się dzielić. Patrzył się więc na swoją dłoń, na wacik, zmarszczył brwi na pieczenie, ale słowem się nie odezwał aby ponarzekać na dyskomfort. Faktycznie piekło i to konkretnie, ale nie takiego bólu doświadczał.
- Już wolałbym, żeby się lała krew, a nie takie... nic. -zaśmiał się pod nosem, popatrując na ręce czarodzieja.- Z takim bandażami wzbudzałbym chociaż litość, a tak boli i nie do końca widać właściwie czemu.- piecze i piecze, a jedynie skóra robi się lekko czerwona od podrażnienia i nic więcej.
- Swoją drogą... To wsiadanie na hipogryfa, jest bezpieczne? W sensie, nie odleci on nigdzie? Jakbym zaczął spadać, to próbowałby mnie złapać, czy by mnie po prostu zostawił?- nie chciał się połamać, a tym bardziej zginąć, bo pióra i sierść okażą się bardziej śliskie niż myślał. Może Petrov ma jakieś wskazówki.
Usiadł i zarzucił zamówieniem na herbatę, które choć zawierało masę informacji, to jednak było krótkie. Chciał coś co go nie zatruje i jednocześnie będzie proste w wykonaniu. Wrzątek i proste, tanie liście.
Przygotowanie napojów nie zajęło długo. Cieszył się, że herbatę zamówił, zawsze jak była robiona, to spotkanie trwało akurat tyle by ostygła i dało się ją wypić sprawnie, później każdy rozchodził się do siebie. Tutaj sprawa miała się inaczej. Aż tak chciał dać im czas na rozmowę, że zaczarował herbatę? Swoją drogą docenił ten czar, był prosty, a przydatny, nie pomyślał, że taki może istnieć. Ale nigdy nie myślał o czarach, nigdy, co było powodem do czepiania się i naczekania, do poczucia, że przy każdym kroku popełnia masę małych błędów, które się nawarstwiają.
Tak, wiedział, że będzie piec, wiedział, że trochę lub bardzo, ale nie mógł się nie uśmiechnąć na słowa chłopaka.
- Raczej nie będzie takiej potrzeby. Umiem poradzić sobie z odrobiną bólu.- powiedział, przyglądając się jego palcom obejmującym francuski nadgarstek. Miał na końcu języka całą historię o wilkołactwie, ale nie było to coś co powinien rozpowiadać, czym powinien się dzielić. Patrzył się więc na swoją dłoń, na wacik, zmarszczył brwi na pieczenie, ale słowem się nie odezwał aby ponarzekać na dyskomfort. Faktycznie piekło i to konkretnie, ale nie takiego bólu doświadczał.
- Już wolałbym, żeby się lała krew, a nie takie... nic. -zaśmiał się pod nosem, popatrując na ręce czarodzieja.- Z takim bandażami wzbudzałbym chociaż litość, a tak boli i nie do końca widać właściwie czemu.- piecze i piecze, a jedynie skóra robi się lekko czerwona od podrażnienia i nic więcej.
- Swoją drogą... To wsiadanie na hipogryfa, jest bezpieczne? W sensie, nie odleci on nigdzie? Jakbym zaczął spadać, to próbowałby mnie złapać, czy by mnie po prostu zostawił?- nie chciał się połamać, a tym bardziej zginąć, bo pióra i sierść okażą się bardziej śliskie niż myślał. Może Petrov ma jakieś wskazówki.