29.12.2022, 20:25 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29.12.2022, 20:27 przez William Lestrange.)
Nie można było krawatowi odmówić wymyślności, ale też odstraszał przepychem i pstrokatymi barwami wzorów. William przesunął palcem po jednym z nich, czując jak wypukłość wyszytych znaczków odznacza mu się na opuszku kciuka. Spojrzał na siostrę z ognikami rozbawienia migoczącymi w spojrzeniu, rozciągnął usta w szerokim uśmiechu, prawdopodobnie jednym z szerszych, jakie ostatnio zdobiły jego twarz. W towarzystwie rodziny czuł się pewniej, mimo cichego głosu, który mówił, że powinien się pilnować, że wszyscy na niego patrzą i zapewne zaraz zrobi z siebie scenę najbardziej, w jego mniemaniu, niewinną rzeczą jaką powie. Zresztą, od kiedy zaczął się tym w ogóle przejmować? Nie mógł sobie przypomnieć, ale zdawał sobie sprawę, że nie zawsze tak było. Poczuł nieprzyjemne ukłucie w klatce piersiowej, ale postanowił je zignorować i skupić się na wyznaczonym zadaniu.
- A co jest złego z pomarańczem? Że to niby taki kolor na Yule, bo się wbija goździki w pomarańcze? Ale przecież pomarańcz jest wiosenny chyba. - zmarszczył brwi, bo nawet jeżeli nie miał w interesie obrony potwornego krawata, który właśnie wypuścił z dłoni, tak doprawdy nie rozumiał szkalowania pomarańczu. Był, za to, otwarty na argumenty siostry, na pełną dyskusję na temat minusów tego odcienia. W końcu to ją uważał za, jeżeli nie eksperta, to znawcę w tej dziedzinie, więc sam pozostawał raczej na pozycji osoby żądającej pytania i starającej się zrozumieć, zanim wyda osąd - odnośnie wszystkiego taki był.
- Nigdy nie daj im znać swojego następnego ruchu - mruknął pod nosem, w formie żartu i wziął w rękę coś ciemnobordowego, wpadającego w fiolet, w pierwszej chwili nie był przekonany, ale zaraz zauważył, ze jest to koszula - A to? Znaczy, ta koszula? Chyba, że lepiej zostać przy tym, klasycznym kolorze? czy biały jest za nudny? Albo, nie wiem, za mało wieczorowy? Chyba nie, biały to taka, em, klasyczna kwestia? Nie wiem, to wszystko z każdym, kolejnym rokiem idzie w stronę, której nie rozumiem. prościej by było jakbym mógł po prostu mieć na sobie sukienkę, Eden by kupowała dwie, jedną dla siebie i druga dla mnie, byłoby po problemie. - zazwyczaj nie przywiązywał uwagi do tego, jak wyglądał. Miał pare bezpiecznych opcji, po które zawsze sięgał, ale bale czy bankiety wywierały na nim presje, której nie lubił. Zwłaszcza, że chciał, aby wszystko poszło idealnie, chociaż raz... nawet jeżeli wydawało się to niemal niemożliwe, jeżeli nie niewykonalne.
- A co jest złego z pomarańczem? Że to niby taki kolor na Yule, bo się wbija goździki w pomarańcze? Ale przecież pomarańcz jest wiosenny chyba. - zmarszczył brwi, bo nawet jeżeli nie miał w interesie obrony potwornego krawata, który właśnie wypuścił z dłoni, tak doprawdy nie rozumiał szkalowania pomarańczu. Był, za to, otwarty na argumenty siostry, na pełną dyskusję na temat minusów tego odcienia. W końcu to ją uważał za, jeżeli nie eksperta, to znawcę w tej dziedzinie, więc sam pozostawał raczej na pozycji osoby żądającej pytania i starającej się zrozumieć, zanim wyda osąd - odnośnie wszystkiego taki był.
- Nigdy nie daj im znać swojego następnego ruchu - mruknął pod nosem, w formie żartu i wziął w rękę coś ciemnobordowego, wpadającego w fiolet, w pierwszej chwili nie był przekonany, ale zaraz zauważył, ze jest to koszula - A to? Znaczy, ta koszula? Chyba, że lepiej zostać przy tym, klasycznym kolorze? czy biały jest za nudny? Albo, nie wiem, za mało wieczorowy? Chyba nie, biały to taka, em, klasyczna kwestia? Nie wiem, to wszystko z każdym, kolejnym rokiem idzie w stronę, której nie rozumiem. prościej by było jakbym mógł po prostu mieć na sobie sukienkę, Eden by kupowała dwie, jedną dla siebie i druga dla mnie, byłoby po problemie. - zazwyczaj nie przywiązywał uwagi do tego, jak wyglądał. Miał pare bezpiecznych opcji, po które zawsze sięgał, ale bale czy bankiety wywierały na nim presje, której nie lubił. Zwłaszcza, że chciał, aby wszystko poszło idealnie, chociaż raz... nawet jeżeli wydawało się to niemal niemożliwe, jeżeli nie niewykonalne.
Sometimes, I wonder if I should be medicated;
If I would feel better just lightly sedated
If I would feel better just lightly sedated