• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 … 16 Dalej »
[grudzień, 1958] Jesteście tylko talią zwykłych kart?

[grudzień, 1958] Jesteście tylko talią zwykłych kart?
constant extreme
when sister and brother stand shoulder to shoulder,
who stands a chance against us?
wiek
29
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
snowidz
zawód
Brygadzistka na chorobowym
Drobna (157cm, niedowaga), blada i czarnowłosa, o oczach złotych jak miód.

Millie Moody
#7
03.06.2024, 11:22  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03.06.2024, 11:22 przez Millie Moody.)  
Leon działał jej na nerwy. No trudno, taka była, kije w dupie działały na nią jak płachta na byka. Strofował ją i pouczał na każdym kroku, na chuj więc podchodził? Mięła w głowie jego wyrzuty i punktowanie tego jak mówi i jak wróży, ale jak już dopierdolił jej własną matką (dobrze, że nie wspomniał o tym, że Miles była półsierotą, bo wtedy by z pewnością poszła lepa w ryj), to tak jej pojechał po ambicji, że sapnęła gniewnie i skupiła złoto kocich oczu na kartach ponownie.

– Okej dupa z Twojego roku tak? Fantastycznie. Ładna chociaż? Nie, na chuj pytam, krukonka, a Ty nie lecisz na jej ryj tylko na intelekt – wywróciła oczami, opierając się na stereotypach, bo czemu nie? – Pewnie razem dostajecie zadyszki wspinając się na te swoją wieżę i nawet nie proponujesz, że poniesiesz jej książki, bo by Cię to kurwa zabiło. – sarknęła złośliwie, wciąż analizując układ, choć nie wątpiła, że zaraz Leon nie będzie wcale chciał go słuchać. Sam zaczął!

– Dobra, no to patrz, patrz jak Twoja kuzynka się na tym kurwa nie zna. Patrz! Jesteś paziem pentakli, ale wyjebanym do góry nogami, więc energia ziemi jest w Tobie przyblokowana. Jesteś głową w dół, zamiast skupiać się na swoich walorach, drążysz wady i to czego Ci brakuje. Chciałbyś o tu paziem buław coś ogarnąć, coś zacząć ale chuja nie wiesz jak się za to zabrać. Dwa paźki to prawie jak Głupiec i jego początek wędrówki, lampisz się na nią i wzdychasz, ale jeszcze nie wszedłeś na porządną drogę ku jakiejkolwiek relacji. Z resztą, to blotki, małe arkana, więc nawet nie uważasz za bardzo, żeby było to cokolwiek istotnego w Twoim życiu.

No oczywiście, że tak uważał. By krukonem, a więc emocje to były wypadki przy pracy, nic więcej. Banda parszywych robotów. Mildred lubiła ściągać od krukonów zadania domowe, podkradać im żarcie i robić kretyńskie dowcipy, ale na dłuższą metę dostawała z nimi w łeb.

– Tu w koronie proszę odwrócona dwójka buław, koleś co nie wie czy ma wyjechać czy zostać w domu więc ostatecznie nic nie robi. To tylko potwierdza mały krzyż. I w korzeniach... – przeniosła palec na mężczyznę z wagą otoczony przez złociste denary oznaczone pentagramem – Cały czas kalkulujesz ile się zaangazować, żeby jak najmniej bolało bo... – tu jej kościsty palec zasadził się na płaczącą w łóżku niewiastę. – Ktoś kiedyś już złamał Ci serce, więc sie nie chcesz kurwa angażować. I prosze trzeci pazio do kompletu, ten z mieczem, jako wpływy które rosną. Ty chcesz se te miłośc porządnie wykalkulować, obliczyć i kurwa podejść do panny z planem emerytalnym i wykazem plusów i minusów ewentualnego związku. I wiesz co mnie najbardziej w tym rozpierdala? – ujęła ostatnią kartę z kielichem nad którym latał gołąb. – Że to zadziała, bo wy krukoni jesteście kurwa wszyscy tacy sami. – żachnęła się. – To nie jest ważne ani dla niej, ani dla Ciebie, pewnie rozstaniecie się za jakiś czas żadnej życiowej lekcji, ja pierdole co za powierzchwona relacja. – sakała zupełnie jakby Leon był już po rozwodzie. – No ale dobra chuj, zyczę Ci udanych łowów Romeo, korzystaj póki los Ci sprzyja, ja muszę iść się uczyć okej? Nie wszystkim rzeczy przychodzą tak łatwo jak kurwa Tobie.

Zgarnęła karty i wrzuciła je niedbale do torby, podobnie jak notes i książkę o tarocie, którą czytała. Była wściekła, gniew rozsadzał ją, choć do końca nie wiedziała dlaczego. Może po prostu zazdrościła kuzynowi, że potrafi być taki elegancki i opanowany, jak ona nigdy. Może wkurwiała ją myśl, że - zgodnie z tym co powiedziały karty - rzeczywiście Leona czeka w miarę pogodny związek, w momencie gdy ona tkwiła tutaj w zamkowych ścianach sama jak palec. Oczywiście nie była sama. Oczywiście miała tonę przyjaciół. Oczywiście.

A jednak czuła dojmująca samotność w sercu i głód dotyku do którego niekomu nigdy by się nawet na torturach nie przyznała. Czuła, że jej serce rozrywane jest brakiem Alastora w okolicy, a wszystkie związki i miłostki przychodzą i odchodzą falami, wodą, której było bardzo mało w układzie dla Leona. Gdy jednak on miał jakieś szanse, ona nawet nie próbowała pytać kart o miłość dla siebie. O nie... to było zbyt... niebezpieczne. Znów zobaczyć bagaż przeszłości, znów zobaczyć nierozwiązane sprawy. Burcząc pod nosem coś między "na razie" a "spierdalaj" poszła sobie z biblioteki. Burza hormonów. Powiedzy. Tylko Mildred z wiekiem nie zamierzało to wcale przechodzić.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Leon Bletchley (1818), Millie Moody (1668)




Wiadomości w tym wątku
[grudzień, 1958] Jesteście tylko talią zwykłych kart? - przez Millie Moody - 08.03.2024, 19:39
RE: [grudzień, 1958] Jesteście tylko talią zwykłych kart? - przez Leon Bletchley - 01.04.2024, 19:44
RE: [grudzień, 1958] Jesteście tylko talią zwykłych kart? - przez Millie Moody - 13.04.2024, 14:51
RE: [grudzień, 1958] Jesteście tylko talią zwykłych kart? - przez Leon Bletchley - 04.05.2024, 22:32
RE: [grudzień, 1958] Jesteście tylko talią zwykłych kart? - przez Millie Moody - 13.05.2024, 14:23
RE: [grudzień, 1958] Jesteście tylko talią zwykłych kart? - przez Leon Bletchley - 19.05.2024, 21:08
RE: [grudzień, 1958] Jesteście tylko talią zwykłych kart? - przez Millie Moody - 03.06.2024, 11:22
RE: [grudzień, 1958] Jesteście tylko talią zwykłych kart? - przez Leon Bletchley - 12.06.2024, 21:25

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa