03.06.2024, 12:55 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03.06.2024, 12:57 przez Brenna Longbottom.)
Isaac,
to po kolei:
1. Myślę, że powinieneś wysłać Ger list i zaprosić ją na randkę, w szkolnej świetlicy sugerowała, że być może byłaby skłonna rozważyć taką propozycję. Myślę, że nie przestanie się do Ciebie odzywać, skoro nie zabiła Cię, kiedy wparowałeś pod jej prysznic.
2. Mój brat jest raczej tym spokojniejszym Longbottomem i myślę, że tego typu świeczki nie do końca trafiają w jego poczucie humoru.
3. Jeśli nie wiesz, czy to randka, może warto ją o to spytać? Albo samemu zdecydować i zasugerować jej, że to randka (bo jeśli uważasz to za randkę, a ona nie uważa tego za randkę, może później zrobić się niezręcznie), albo że to nie jest randka (bo jeśli uważasz to za nie randkę, a ona uważa to za randkę, później też zrobi się niezręcznie)?
Jeśli to randka, to randka z Ger też może sprawić, że szybko zrobi się niezręcznie, a przynajmniej mam takie dziwne przeczucie.
4. Isaac, uwaga, teraz weź pióro i napisz sto razy: zapraszam na randkę jedną dziewczynę i na irlandzki bal drugą dziewczynę, więc nie będę się wtrącać w związek trzeciej dziewczyny. Spotyka się z Tristanem i jest z nim szczęśliwa, a nad zazdrością wobec kogoś, z kim byłeś dziesięć lat temu, warto popracować. Samemu. Bez udziału tej drugiej osoby. Przynajmniej na początku.
5. Daj spokój, rozmowa o sytuacji w kraju, do którego wracasz po dekadzie, jest dość normalna.
6. Ja i randki? To nie wyjdzie. Jestem pewna, że nawet gdyby ktoś był przy tak niezdrowych zmysłach, by zaprosić mnie na randkę i tak jakimś cudem skończę goniąc na niej jakiegoś czarnoksiężnika. Poza tym wiesz, przepychanie się między Ger, Millie, Olivią i moim bratem byłoby trochę nie w moim stylu. (Spokojnie, żartuję, wiem, że Ty też.)
PS. Na umówienie Cię z Geraldine, czy wysłanie tego oświadczenia? Nie uważam, że to najlepszy pomysł, ale dobrze, skoro tak Ci zależy.
B.
to po kolei:
1. Myślę, że powinieneś wysłać Ger list i zaprosić ją na randkę, w szkolnej świetlicy sugerowała, że być może byłaby skłonna rozważyć taką propozycję. Myślę, że nie przestanie się do Ciebie odzywać, skoro nie zabiła Cię, kiedy wparowałeś pod jej prysznic.
2. Mój brat jest raczej tym spokojniejszym Longbottomem i myślę, że tego typu świeczki nie do końca trafiają w jego poczucie humoru.
3. Jeśli nie wiesz, czy to randka, może warto ją o to spytać? Albo samemu zdecydować i zasugerować jej, że to randka (bo jeśli uważasz to za randkę, a ona nie uważa tego za randkę, może później zrobić się niezręcznie), albo że to nie jest randka (bo jeśli uważasz to za nie randkę, a ona uważa to za randkę, później też zrobi się niezręcznie)?
Jeśli to randka, to randka z Ger też może sprawić, że szybko zrobi się niezręcznie, a przynajmniej mam takie dziwne przeczucie.
4. Isaac, uwaga, teraz weź pióro i napisz sto razy: zapraszam na randkę jedną dziewczynę i na irlandzki bal drugą dziewczynę, więc nie będę się wtrącać w związek trzeciej dziewczyny. Spotyka się z Tristanem i jest z nim szczęśliwa, a nad zazdrością wobec kogoś, z kim byłeś dziesięć lat temu, warto popracować. Samemu. Bez udziału tej drugiej osoby. Przynajmniej na początku.
5. Daj spokój, rozmowa o sytuacji w kraju, do którego wracasz po dekadzie, jest dość normalna.
6. Ja i randki? To nie wyjdzie. Jestem pewna, że nawet gdyby ktoś był przy tak niezdrowych zmysłach, by zaprosić mnie na randkę i tak jakimś cudem skończę goniąc na niej jakiegoś czarnoksiężnika. Poza tym wiesz, przepychanie się między Ger, Millie, Olivią i moim bratem byłoby trochę nie w moim stylu. (Spokojnie, żartuję, wiem, że Ty też.)
PS. Na umówienie Cię z Geraldine, czy wysłanie tego oświadczenia? Nie uważam, że to najlepszy pomysł, ale dobrze, skoro tak Ci zależy.
B.
Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.