03.06.2024, 23:44 ✶
Popatrzył chwilę na Brenna, kiedy ta zaoferowała się z opcją ewakuowania się do kuchni. Jako, że przestało mu się już kręcić w głowie, jakby przez ostatnią godzinę wywijał beczki na miotle pokiwał głową.
- Brzmi jak bardzo dobry plan - powiedział podnosząc się powoli na nogi. Zakołysał się raz, nieomal powracając na ziemię z powrotem, ale cudem, bo cudem ustał i wyprostował się. Musiał najpierw nieco wytrzeźwieć, zanim wróci do domu, nie wspominając o tym, że teleportacja w takim stanie nie była najmądrzejszą decyzją. Już pomijając ryzyko rozszczepienia się, ale wizja stawienia czoła Norze, wzdrygnął się na samą myśl, jego siostra potrafiła być czasami... Nie tyle co straszna, ale jednak potrafiła wzbudzić respekt.
- Od teraz zawsze będę sprawdzał co jest w imbryku - mruknął bardziej do siebie. - Kto wpadł na pomysł, żeby nalewać whisky do imbryka - wyrzekał jeszcze podążając z Brenną w stron rzeczonej kuchni.
- Brzmi jak bardzo dobry plan - powiedział podnosząc się powoli na nogi. Zakołysał się raz, nieomal powracając na ziemię z powrotem, ale cudem, bo cudem ustał i wyprostował się. Musiał najpierw nieco wytrzeźwieć, zanim wróci do domu, nie wspominając o tym, że teleportacja w takim stanie nie była najmądrzejszą decyzją. Już pomijając ryzyko rozszczepienia się, ale wizja stawienia czoła Norze, wzdrygnął się na samą myśl, jego siostra potrafiła być czasami... Nie tyle co straszna, ale jednak potrafiła wzbudzić respekt.
- Od teraz zawsze będę sprawdzał co jest w imbryku - mruknął bardziej do siebie. - Kto wpadł na pomysł, żeby nalewać whisky do imbryka - wyrzekał jeszcze podążając z Brenną w stron rzeczonej kuchni.