• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[22.08.72, świt. Księżycowy Staw] Nie wykurzyły nas boginy

[22.08.72, świt. Księżycowy Staw] Nie wykurzyły nas boginy
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#3
04.06.2024, 14:38  ✶  
– Musiałeś mocno się na tym skupić, skoro nie wkurzyliśmy cię rozbijaniem się po bibliotece – powiedziała Brenna, tłumiąc ziewnięcie. Przewrócone regały i ciskanie w nią i Vincenta książkami, oto były atrakcje pierwszej nocy Zakonu Feniksa w Księżycowym Stawie. – Dzięki, doceniam.
Naprawdę doceniała, że w ogóle tu byli i pomagali jej sprzątać. Niby wszystko w imię Zakonu Feniksa i w związku z tym poprosiła ich o pomoc bez zawahania (gdyby kupiła ten dom dla siebie, chodziłaby po nim i sprzątała sama, nie chcąc zawracać komukolwiek głowy), ale i tak nie czuła się z tym szczególnie dobrze. Zamiast zajmować się pracą, rodzinami, wypoczynkiem, tkwili tutaj z nią i walczyli nie tylko z kurzem i starociami, ale też z boginami i poltergeistami, i natykali się na dziwne dzienniki, listy oraz szkicowniki, sugerujące, że Juliusowie wcale nie wymarli z przyczyn naturalnych.
– Jeśli są zniszczone albo uważasz, że się nie przydadzą, wyczyściłabym je zaklęciem z treści i oddała na makulaturę, wiesz, nie ma co składować nikomu niepotrzebnych rzeczy, no i na strychu chcę uwięzić poltergeista – stwierdziła Brenna, takim samym tonem, jakby wspominała, że właściwie to myślała, aby na kolację zrobić dzisiaj jajecznicę.
Ugryzła kawałek swojej bułki z mięsem i serem, a potem popiła go kawą, wciąż w zamyśleniu przypatrując się roślinom, tonącym w porannej mgle.
Coś jej przypominały.
Nie mogła tylko chwycić tego wspomnienia.
…co wtedy trzymała w ręku?
Spojrzała na własną dłoń, jakby zaskoczona, że był w niej kubek, nie rękojeść.
– Wujek zna się na starożytnych runach, ty na pieczętowaniu, zechciałbyś z tym pomóc? Nie wykurzymy go stąd bez egzorcysty, ale no, trochę ciężko będzie ogarniać dom i eee… sprawdzać, co tu się do cholery dzieje tak ogólnie… jak będzie latał nam nad głowami i ciskał przedmiotami, może uda się mu chociaż ograniczyć pole latania? – powiedziała, a potem wymamrotała coś nieartykułowanego na jego odpowiedź, bo w ustach miała chwilowo kawałek bułki. Przegryzła i przełknęła, nim machnęła lekceważąco ręką. – Odpoczynek? No co ty, wszystkim powtarzam, że to na pewno jakaś bardzo paskudna choroba, nie wiem, czemu miałabym pozwolić, żeby mnie dopadła… A tak na poważnie, to mamy dużo do zrobienia, trzeba pozbyć się tych rzeczy wyniesionych wczoraj, pomyć resztę podłóg, obejrzeć schody, bo chyba wymagają naprawy, ogarnąć, co trzeba zamówić u stolarza, uwięzić poltergeista, zrobić listę zakupów, pogadać z jednym duchem, przejrzeć do końca papiery, sprawdzić, kto w nocy chodził w ścianach… – wyliczyła, odginając kolejne palce.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (1584), Thomas Figg (1674)




Wiadomości w tym wątku
[22.08.72, świt. Księżycowy Staw] Nie wykurzyły nas boginy - przez Brenna Longbottom - 29.05.2024, 19:50
RE: [22.08.72, świt. Księżycowy Staw] Nie wykurzyły nas boginy - przez Thomas Figg - 04.06.2024, 02:33
RE: [22.08.72, świt. Księżycowy Staw] Nie wykurzyły nas boginy - przez Brenna Longbottom - 04.06.2024, 14:38
RE: [22.08.72, świt. Księżycowy Staw] Nie wykurzyły nas boginy - przez Thomas Figg - 11.06.2024, 02:26
RE: [22.08.72, świt. Księżycowy Staw] Nie wykurzyły nas boginy - przez Brenna Longbottom - 11.06.2024, 18:37
RE: [22.08.72, świt. Księżycowy Staw] Nie wykurzyły nas boginy - przez Thomas Figg - 15.06.2024, 00:06
RE: [22.08.72, świt. Księżycowy Staw] Nie wykurzyły nas boginy - przez Brenna Longbottom - 16.06.2024, 16:50
RE: [22.08.72, świt. Księżycowy Staw] Nie wykurzyły nas boginy - przez Thomas Figg - 16.06.2024, 21:16

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa