04.06.2024, 22:51 ✶
Mimo nieco zawziętej natury, Leonard nie zamierzał dalej brnąć w zaparte i kontynuować tej farsy. Skoro Charlie go dalej nie zaczepiał, nie miał powodu do odpowiadania na nie. Dużo bardziej wolał w spokoju dokończyć śniadanie i, o ile atmosfera się nie poprawi, opuścić pomieszczenie tak szybko, jak to tylko możliwe. Nie sprawiło mu przyjemności spędzania czasu w napiętej atmosferze.
Nieco go zdziwiło, kiedy wuj postanowił zwrócić się w jego stronę z pytaniem o pracę. Może tylko i wyłącznie po to, żeby mieć pewność, że za jego ciętym (momentami) jęzorem szedł przynajmniej pożytek dla rodziny? Albo też chodziło o kwestie dokładania się do wydatków? Nie dyskutowali jeszcze o tych sprawach, ale nie miałby z tym też żadnego problemu. Miał spore oszczędności z pracy z Norwegii. Głównie dlatego, że nie musieli z bratem płacić, kiedy mieszkali z ojcem.
Leonard pogryzł dokładnie to, co miał w ustach i przełknął, zanim na cokolwiek odpowiedział.
- W Klinice Magicznych Chorób i Urazów Szpitala Świętego Munga. Tak - zgodził się chętnie. - Mam tylko nadzieję, że nie będą mnie tam traktować po macoszemu ani nie postawią mnie na pierwsze tygodnie przy stole alchemicznym z nowicjuszami. Zna wuj tam może kogoś, o kim warto, żebym pamiętał? Ot na wszelki wypadek?
Nieco go zdziwiło, kiedy wuj postanowił zwrócić się w jego stronę z pytaniem o pracę. Może tylko i wyłącznie po to, żeby mieć pewność, że za jego ciętym (momentami) jęzorem szedł przynajmniej pożytek dla rodziny? Albo też chodziło o kwestie dokładania się do wydatków? Nie dyskutowali jeszcze o tych sprawach, ale nie miałby z tym też żadnego problemu. Miał spore oszczędności z pracy z Norwegii. Głównie dlatego, że nie musieli z bratem płacić, kiedy mieszkali z ojcem.
Leonard pogryzł dokładnie to, co miał w ustach i przełknął, zanim na cokolwiek odpowiedział.
- W Klinice Magicznych Chorób i Urazów Szpitala Świętego Munga. Tak - zgodził się chętnie. - Mam tylko nadzieję, że nie będą mnie tam traktować po macoszemu ani nie postawią mnie na pierwsze tygodnie przy stole alchemicznym z nowicjuszami. Zna wuj tam może kogoś, o kim warto, żebym pamiętał? Ot na wszelki wypadek?