05.06.2024, 08:37 ✶
Aura dziewczyny była… dziwna. Zatraciła naturalne kolory, zabarwiona szarością, poprzecinaną czarnymi nićmi, być może śladem tego, co ją spotkało, bo wszak aby stać się ghulem, należało najpierw umrzeć. Nie było to może całkowicie szokujące, ghoule i wampiry zdarzały się pośród czarodziejów, sama Heather jednego miała okazję poznać (i to znacznie starszego niż panna Julius, która pewnie była parę lat starsza od Jonathana), ale ich tworzenie było ponad wszelką wątpliwość zakazane.
Nie wydawała się też do końca przy zdrowych zmysłach. Zrozumiała wprawdzie chyba, co powiedział Jonathan, bo szarpnęła się i spojrzała na niego, gdy wypowiedział nazwisko „Julius”, ale z jej ust wydobyło się syknięcie, nim znowu zastygła. Być może to ją trzymano w piwnicy. Tam też było lustro – kolejne wejście do sieci wewnętrznych korytarzy. I może powodem takiego stanu rzeczy była chęć ukrycia „rodzinnego skandalu”, bo pewnie nikt nie chciał chwalić się, co spotkało jedną z bliźniaczek, a może chodziło o to, jak się zachowywała. Śmierć miała to do siebie, że mogła załamać psychikę. A może coś poszło nie tak przy próbach przywrócenia jej do żywych? Z pewnością była agresywna, może nawet szalona. Chyba że jej zachowanie było podyktowane latami odosobnienia i zamknięcia. Ghoule nie musiały jeść ani pić, ich obrażenia goiły się, mogła przetrwać w tym domu i płoszyć kolejnych lokatorów przez całe lata.
Nie wydawała się też do końca przy zdrowych zmysłach. Zrozumiała wprawdzie chyba, co powiedział Jonathan, bo szarpnęła się i spojrzała na niego, gdy wypowiedział nazwisko „Julius”, ale z jej ust wydobyło się syknięcie, nim znowu zastygła. Być może to ją trzymano w piwnicy. Tam też było lustro – kolejne wejście do sieci wewnętrznych korytarzy. I może powodem takiego stanu rzeczy była chęć ukrycia „rodzinnego skandalu”, bo pewnie nikt nie chciał chwalić się, co spotkało jedną z bliźniaczek, a może chodziło o to, jak się zachowywała. Śmierć miała to do siebie, że mogła załamać psychikę. A może coś poszło nie tak przy próbach przywrócenia jej do żywych? Z pewnością była agresywna, może nawet szalona. Chyba że jej zachowanie było podyktowane latami odosobnienia i zamknięcia. Ghoule nie musiały jeść ani pić, ich obrażenia goiły się, mogła przetrwać w tym domu i płoszyć kolejnych lokatorów przez całe lata.