06.06.2024, 11:17 ✶
Millie zbadała korzenie, żeby sprawdzić jak reagują i nie była dobrej myśli, chociaż cieszyła się że wyjątkowo nie postanowiły tego faceta zabić, a tylko uwięzić. Była przekonana, że tak potężna magia nie ugnie się pojedynczemu zaklęciu, a może je tylko rozsierdzić, dlatego też nie chciała ryzykować życia mężczyzny.
Gdy tylko mężczyzna odzyskał przytomność oddała mu jego różdżkę. Bez trudu też rozpoznała głosy nadchodzących skądś przyjaciół.
– ISAAC BASILIUS JESTEŚMY TUTAJ! – wydarła się, nie zamierzając Penny zostawić na moment samej w otoczeniu bardzo żywotnych, morderczych pnączy. – Kuzyn? Jaki ten świat mały. Bazyliszek jest lekarzem, pomoże panu – dodała, słuchając również odpowiedzi na zadane przez koleżankę pytania.
A gdy zobaczyła, że Wesleyówna pali się do działania, uśmiech błysnął na jej trójkątnej różdżce, sama też dobyła swoją. – Chyba się minęłaś powołaniem kochana, świetnie odnalazłabyś się w oddziale BUMu. – No dobrze, może i była tu na rekonwalescencji po trzech miesiącach spędzonych w Lecznicy Dusz, gdzie czasem miała problem z rozpoznaniem co jest prawdą, a co nie, ale ciężko wyciągnąć z człowieka ponad 10 lat służby w Brygadzie Uderzeniowej. To jej obowiązkiem i służbą było chronić, a nie chować się za cudzymi plecami. Zaprzysiężenie zobowiązywało bez względu na to jak pojebane w głowie miała.
Dlatego też gdy Penny podjęła próbę transmutowania korzeni, to ona chciała rozepchnąć na boki te małe kikuty i ewentualnie długie nowe pnącza, odginając je stanowczą, acz nie niszczącą falą rozchodzącą sięod mężczyzny. Dodatkowe zabezpieczenie.
Translokacja IV na odgarnięcie na boki roślin
Gdy tylko mężczyzna odzyskał przytomność oddała mu jego różdżkę. Bez trudu też rozpoznała głosy nadchodzących skądś przyjaciół.
– ISAAC BASILIUS JESTEŚMY TUTAJ! – wydarła się, nie zamierzając Penny zostawić na moment samej w otoczeniu bardzo żywotnych, morderczych pnączy. – Kuzyn? Jaki ten świat mały. Bazyliszek jest lekarzem, pomoże panu – dodała, słuchając również odpowiedzi na zadane przez koleżankę pytania.
A gdy zobaczyła, że Wesleyówna pali się do działania, uśmiech błysnął na jej trójkątnej różdżce, sama też dobyła swoją. – Chyba się minęłaś powołaniem kochana, świetnie odnalazłabyś się w oddziale BUMu. – No dobrze, może i była tu na rekonwalescencji po trzech miesiącach spędzonych w Lecznicy Dusz, gdzie czasem miała problem z rozpoznaniem co jest prawdą, a co nie, ale ciężko wyciągnąć z człowieka ponad 10 lat służby w Brygadzie Uderzeniowej. To jej obowiązkiem i służbą było chronić, a nie chować się za cudzymi plecami. Zaprzysiężenie zobowiązywało bez względu na to jak pojebane w głowie miała.
Dlatego też gdy Penny podjęła próbę transmutowania korzeni, to ona chciała rozepchnąć na boki te małe kikuty i ewentualnie długie nowe pnącza, odginając je stanowczą, acz nie niszczącą falą rozchodzącą sięod mężczyzny. Dodatkowe zabezpieczenie.
Translokacja IV na odgarnięcie na boki roślin
Rzut PO 1d100 - 1
Krytyczna porazka
Krytyczna porazka
Rzut PO 1d100 - 10
Akcja nieudana
Akcja nieudana