• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[31.07.72, ranek. Warownia] Łap za miotłę albo skończymy pod mostem

[31.07.72, ranek. Warownia] Łap za miotłę albo skończymy pod mostem
viscount of empathy
show me the most damaged
parts of your soul,
and I will show you
how it still shines like gold
wiek
30
sława
VI
krew
czysta
genetyka
wilkołak
zawód
detektyw w BUM
wiecznie zamyślony wyraz twarzy; złote obwódki wokół źrenic; zielone oczy; ciemnobrązowe włosy; gęste brwi; parodniowy zarost; słuszny wzrost 192 cm; wyraźnie zarysowana muskulatura; blizna na lewym boku po oparzeniu; dźwięczny głos; dobra dykcja; praworęczny

Erik Longbottom
#2
06.06.2024, 21:22  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06.06.2024, 21:22 przez Erik Longbottom.)  
Ostatnie dni upłynęły Erikowi pod znakiem niepewności i dosyć nagłego ciągu zmian, jaki został zapoczątkowany przez całonocną popijawę w towarzystwie Nory i wuja Morfeusza. Konsekwencje tej nocy dalej odciskały na nim swoje piętno, znacznie pogarszając jego kondycję zarówno pod względem fizycznym, jak i psychicznym. Trudno mu było rozeznać się w tym, co się właściwie wokół niego dzieje. Dodać do tego spotkanie z Laurencem i Anthonym tego samego dnia, a odnosił wrażenie, że zupełnie nie miał kontroli nad własnym życiem, a los i przeznaczenie ciągnęły go w różne strony w zależności od swojego widzimisię.

W najmniejszym stopniu mu się to nie podobało. Potrzebował chwili odpoczynku, ale nie chciał wzbudzać nadmiernych podejrzeń, biorąc wolne w pracy; miał zamiar zjawić się tam na poranną zmianę, jednak pokusił się na wyjście z psami na spacer. Żeby odreagować. Żeby myśleć o czymś innym niż tournée po lokalach swoich byłych i mętlik w głowie, który skutecznie uniemożliwiał mu poukładanie sobie wszystkich spraw. Czworonogi... dokazywały. Bardziej niż zwykle. W przeciwieństwie do Longbottoma rozpierała je energia, której nie wyzbyły się nawet po wizycie nad rzeką i wytaplaniu się w co najmniej połowie kałuż na trasie do domu.

A teraz ktoś musiał to posprzątać. W sumie Malwie na pewno przypadłby ten pomysł do gustu, pomyślał przelotnie, stojąc na środku salonu, przyglądając się tego burdelowi. Już miał ulotnić się do kuchni celem sprowadzenia bohaterskiej skrzatki, dla której znalazł bojowe zadanie, gdy doszły do niego słowa Brenny, która postanowiła uświetnić ten poranek swoją obecnością. Erik skrzywił się na wzmiankę o morderstwie.

— Nie mają nikogo na nasze zastępstwo — skomentował, unosząc teatralnie nogę, aby przejść nad śladem z błota. — Jesteśmy w stu procentach bezpieczni. Przynajmniej ja. Moje zniknięcie trudniej by było zatuszować ,odkąd co rusz jestem wypychany do mediów. Widzisz? Gdybyś nie była na to taka oporna, to też byś mogła przeżyć konfrontację z matulą.

Naprawdę rozważał zrzucenie wszystkich obowiązków na ich skrzatkę. Chociaż mieli w zwyczaju wyręczać ją w sporej części obowiązków, tak teraz Longbottom niezbyt czuł na siłach, żeby przejmować się czymś tak prozaicznym, jak porządki. Dopiero wzmianka o Lammas sprawiła, że zaczął wycofywać się z tego pomysłu. Co jak co, ale tradycje związane z przygotowaniami do sabatu nadal były kultywowane w Warowni. A z uwagi na liczbę domowników, jaka tu przebywała w obecnych czasach, dobrze by było, gdyby rezydencja faktycznie została uprzątnięta na wspólny obiad. Czy kolację.

— To, co... Ja się wezmę za odkurzenie?

Machnął krótko różdżką, przywołując do siebie zwykłą miotłę do sprzątania. Parę zaklęć czyszczących, a większe grudki błota w mig odkleją się od parkietu i będzie można je bez problemu zamieść do szufelki i wywalić do ogrodu. Jak Longbottom pomyślał, tak też zrobił i najpierw rzucił kilka zaklęć, co by ułatwić sobie robotę, po czym zaczął dosyć energicznie machać miotłą na prawo i lewo, starając się uprzątnąć ten syf.


the he-wolf of godric's hollow
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.
❞
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2994), Erik Longbottom (3239)




Wiadomości w tym wątku
[31.07.72, ranek. Warownia] Łap za miotłę albo skończymy pod mostem - przez Brenna Longbottom - 30.05.2024, 10:38
RE: [31.07.72, ranek. Warownia] Łap za miotłę albo skończymy pod mostem - przez Erik Longbottom - 06.06.2024, 21:22
RE: [31.07.72, ranek. Warownia] Łap za miotłę albo skończymy pod mostem - przez Brenna Longbottom - 07.06.2024, 17:44
RE: [31.07.72, ranek. Warownia] Łap za miotłę albo skończymy pod mostem - przez Erik Longbottom - 11.06.2024, 00:01
RE: [31.07.72, ranek. Warownia] Łap za miotłę albo skończymy pod mostem - przez Brenna Longbottom - 12.06.2024, 09:23
RE: [31.07.72, ranek. Warownia] Łap za miotłę albo skończymy pod mostem - przez Erik Longbottom - 15.06.2024, 18:25
RE: [31.07.72, ranek. Warownia] Łap za miotłę albo skończymy pod mostem - przez Brenna Longbottom - 16.06.2024, 10:15
RE: [31.07.72, ranek. Warownia] Łap za miotłę albo skończymy pod mostem - przez Erik Longbottom - 16.06.2024, 18:10
RE: [31.07.72, ranek. Warownia] Łap za miotłę albo skończymy pod mostem - przez Brenna Longbottom - 17.06.2024, 10:56
RE: [31.07.72, ranek. Warownia] Łap za miotłę albo skończymy pod mostem - przez Erik Longbottom - 18.06.2024, 00:35
RE: [31.07.72, ranek. Warownia] Łap za miotłę albo skończymy pod mostem - przez Brenna Longbottom - 19.06.2024, 08:56
RE: [31.07.72, ranek. Warownia] Łap za miotłę albo skończymy pod mostem - przez Erik Longbottom - 19.06.2024, 14:23
RE: [31.07.72, ranek. Warownia] Łap za miotłę albo skończymy pod mostem - przez Brenna Longbottom - 19.06.2024, 14:59

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa