07.06.2024, 01:01 ✶
Sophie już nie miała powodu, żeby unikać wuja Richarda. Wstyd minął na tyle, że była nawet w stanie spojrzeć mu w oczy. I zmartwiła się, kiedy przyznał, że średnio w nocy spał.
- Może dzisiaj moglabym zaparzyć ci melissę wujku i Selar by Ci przyniosła? Mógłbyś wypić przed pójściem spać.- Zaproponowała, bo jej melisa czasami pomagała na zaśnięcie. Chyba jako jedyna w tym domu, nie cierpiała na bezsenność. A przynajmniej na razie - póki nie wpadnie w kolejne kłopoty...
- Tak, wszystko załatwiliśmy i nawet nie trwało to aż tak długo. Pani urzędniczka była bardzo pomocna.- A kara bardzo, bardzo wysoka...dużo czasu jej zajmie, zanim spłaci ojcu całą należność. Chciałaby jak najszybciej wznowić produkcję bimbru, ale musi wymyślić jakiś sposób, żeby przytulić szybką gotówkę. Myślała nawet o wzięciu zaliczki od pana Blacka, jednak to wydawało się dość ryzykownym posunięciem. Co, jeśli się rozchoruje i nie będzie mogła iść do pracy? Albo pan Black będzie chciał ją zwolnić? Nie. Musi znaleźć jakiś inny sposób!
- Od kiedy będę mogła chodzić z tobą na spotkania, wujku?- Zainteresowała się, bo to było dla niej tak naprawdę najciekawsze. Chciała zobaczyć wuja Richarda w akcji i nauczyć od niego pracy z klientem. Jeśli trochę go poobserwuje, to łatwiej jej będzie w przyszłość rozmawiać z własnymi potencjalnymi kupcami.
- Może dzisiaj moglabym zaparzyć ci melissę wujku i Selar by Ci przyniosła? Mógłbyś wypić przed pójściem spać.- Zaproponowała, bo jej melisa czasami pomagała na zaśnięcie. Chyba jako jedyna w tym domu, nie cierpiała na bezsenność. A przynajmniej na razie - póki nie wpadnie w kolejne kłopoty...
- Tak, wszystko załatwiliśmy i nawet nie trwało to aż tak długo. Pani urzędniczka była bardzo pomocna.- A kara bardzo, bardzo wysoka...dużo czasu jej zajmie, zanim spłaci ojcu całą należność. Chciałaby jak najszybciej wznowić produkcję bimbru, ale musi wymyślić jakiś sposób, żeby przytulić szybką gotówkę. Myślała nawet o wzięciu zaliczki od pana Blacka, jednak to wydawało się dość ryzykownym posunięciem. Co, jeśli się rozchoruje i nie będzie mogła iść do pracy? Albo pan Black będzie chciał ją zwolnić? Nie. Musi znaleźć jakiś inny sposób!
- Od kiedy będę mogła chodzić z tobą na spotkania, wujku?- Zainteresowała się, bo to było dla niej tak naprawdę najciekawsze. Chciała zobaczyć wuja Richarda w akcji i nauczyć od niego pracy z klientem. Jeśli trochę go poobserwuje, to łatwiej jej będzie w przyszłość rozmawiać z własnymi potencjalnymi kupcami.