08.06.2024, 23:31 ✶
James uśmiechnął się zawadiacko kiedy wyczuł, że dorosłość siostry nie oznaczała wcale diametralnej zmiany w łączącej ich relacji. Oh, Peppa wcale się nie zmieniła, nawet jeżeli szukała sobie poważnej pracy i chodziła załatwiać poważne sprawy w miejscach dla poważnych ludzi. Nie to, że się wcześniej jakoś głębiej nad tym zastanawiał, ale tak naprawdę... jak się nad tym pochylał (a był już sierpień!) będzie mu brakowało jej widoku w szkolnych murach. Wtedy też, kiedy zatęskni, w pełni dotrze do niego, jak wielkie piętno odciskał na ludziach upływ czasu. Teraz jeszcze cieszył się tym, że nie musieli już powstrzymywać się od rzucania w domu głupich czarów.
Bezczelnie pokazał jej język.
- Zgłoś to w Ministerstwie, może zrobią jakiś wyjątek.
Nie uciekał, chociaż mógł. Czmychnąłby jej o wiele szybciej, niż ktokolwiek inny - bo był wysportowanym psotnikiem, wprawionym w ucieczkach po terenach Hogwartu. I wcale nie musiał korzystać do tego z czarów! Z zaskoczeniem odebrał zaciśnięcie chudych paluszków na swoim ramieniu, ale ten gest... wcale nie wybił mu z głowy głupot. Wręcz przeciwnie - dodatkowo go na nie nakręcił.
- Szybko zmieniłaś temat - uśmiech poszerzył mu się jeszcze bardziej. Spojrzał na nią, poprawiając grube szkła, które zaraz pewnie zajdą parą od gotującej się wody. - To brzmi totalnie jakby ten Rabastan zawrócił ci w głowie... A on wie o tym?
Bezczelnie pokazał jej język.
- Zgłoś to w Ministerstwie, może zrobią jakiś wyjątek.
Nie uciekał, chociaż mógł. Czmychnąłby jej o wiele szybciej, niż ktokolwiek inny - bo był wysportowanym psotnikiem, wprawionym w ucieczkach po terenach Hogwartu. I wcale nie musiał korzystać do tego z czarów! Z zaskoczeniem odebrał zaciśnięcie chudych paluszków na swoim ramieniu, ale ten gest... wcale nie wybił mu z głowy głupot. Wręcz przeciwnie - dodatkowo go na nie nakręcił.
- Szybko zmieniłaś temat - uśmiech poszerzył mu się jeszcze bardziej. Spojrzał na nią, poprawiając grube szkła, które zaraz pewnie zajdą parą od gotującej się wody. - To brzmi totalnie jakby ten Rabastan zawrócił ci w głowie... A on wie o tym?