• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic Ministerstwo Magii v
« Wstecz 1 2 3 Dalej »
[25 Czerwca 1972] Life is full of "what-ifs" | Brenna x Anthony

[25 Czerwca 1972] Life is full of "what-ifs" | Brenna x Anthony
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#2
09.06.2024, 23:45  ✶  
Czy spodziewała się, że Anthony Borgin poprosi ją, by wpadła do jego gabinetu? Nie za bardzo. Czy była tym bardzo zaskoczona? Niezbyt – czasem wydziały współpracowały, mogło chodzić więc o sprawę służbową, a nawet jeżeli nie, to ledwo kilka dni temu trafili na przeklęty statek widmo, wypełniony duchami i być może chciał z jakichś powodów porozmawiać właśnie o tym. Nie była szczęśliwa, bo towarzystwo Anthonyego od dawna w pewien sposób wysysało z niej siły: był dla niej jak żywa, chodząca manifestacja tego, co wojna z Voldemortem robiła z tym krajem. Był wspomnieniem chłopca z Hogwartu o uroczym uśmiechu, i cieniem wiszącym nad jej siostrą i bratem, bo za tych miała Crawleyów, był myślą o tym, że przyjaźnie rozpadały się tam, gdzie pojawiał się Voldemort, i wiecznym przypomnieniem tego, że niektórych bliskich utraci jeżeli nie przez śmierć, to przez konflikt rozdzierający rodziny i przyjaźnie, rzucający ludzi na przeciwne strony.
Anthony był pierwszą z wielu zerwanych nici.
A teraz naprawdę nie miała wielu sił na zbyciu. Nie po statku, rozmowie z Dumbledorem i świeżo po śmierci Jasona. Nie miała jednak powodów odmawiać, zwłaszcza że nie była pewna, o co chodziło. Na to, że to mogłoby mieć cokolwiek wspólnego z Atreusem nie wpadła, bo w końcu wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazywały na to, że żadnych plotek nie było, poza tymi, które wyszły od Borginów. (A tak naprawdę od Atreusa do nich, ale o tym nie wiedziała.)
– Cześć – przywitała się, zamykając za sobą drzwi. Nawet jej paranoja nie sięgała tak daleko, by spodziewała się klątw w Ministerstwie Magii, chociaż i tak gdzieś w środku miała się na baczności. Gdyby wyciągnął różdżkę albo wahadło, pewnie dałaby mu w gębę jeszcze nim zdążyłby unieść rękę. – Dzięki, ale nie piję – powiedziała, siadając, i bardzo starając się utrzymać neutralny wyraz twarzy, bo nie spodziewałaby się jednak, że będzie pił w pracy. I nawet nie skłamała. Pewnie i tak nie wzięłaby niczego z jego ręki, od dwóch lat nie piła jednak prawie nigdy (z wyjątkiem może pojedynczych toastów, których na wielkich fetach nie wypadało nie dopełnić), a na pewno nie w ministerialnym gmachu, nawet jeżeli w teorii właśnie kończyła służbę.
Coś skręciło się jej w żołądku, bo wyglądało na to, że to jednak nie miała być rozmowa służbowa. Nie miała pojęcia, dokąd zmierza, ale ten alkohol i te słowa nie wróżyły niczego dobrego.
– Niektóre przyjaźnie nie przetrzymują po prostu próby czasu – mruknęła na jego słowa odnośnie tego, że nie był jej ulubionym towarzystwem. Nigdy nie próbowała dać mu odczuć, że mu nie ufa: i tak naprawdę w pewien sposób dalej go lubiła, nawet jeżeli odczuwała z tego powodu wyrzuty sumienia. Ale musiała postawić jasną granicę, w tej samej chwili, w której poznała pełną historię Crawleyów i gdy sytuacja w kraju zaczęła eskalować i dawna przyjaźń wzięła i zdechła na dobre już ze trzy lata temu.
Żadna przyjaźń nie była warta życia jej rodziny. Jej własnego być może, ale nie ich.
Splotła dłonie na kolanach, obserwując Anthony’ego w milczeniu. Chciał, żeby go wysłuchała, świetnie, tyle mogła mu dać. Na pytanie skinęła głową ledwo zauważalnie, i powstrzymała cisnące się na usta: to było dawno.
To było bardzo dawno.
Jak w innym życiu.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Ian Borgin (3300), Brenna Longbottom (2495)




Wiadomości w tym wątku
[25 Czerwca 1972] Life is full of "what-ifs" | Brenna x Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 09.06.2024, 22:52
RE: [25 Czerwca 1972] | Brenna x Anthony - przez Brenna Longbottom - 09.06.2024, 23:45
RE: [25 Czerwca 1972] Life is full of "what-ifs" | Brenna x Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 11.06.2024, 22:25
RE: [25 Czerwca 1972] Life is full of "what-ifs" | Brenna x Anthony - przez Brenna Longbottom - 11.06.2024, 23:07
RE: [25 Czerwca 1972] Life is full of "what-ifs" | Brenna x Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 23.06.2024, 21:13
RE: [25 Czerwca 1972] Life is full of "what-ifs" | Brenna x Anthony - przez Brenna Longbottom - 23.06.2024, 22:20
RE: [25 Czerwca 1972] Life is full of "what-ifs" | Brenna x Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 07.07.2024, 16:36
RE: [25 Czerwca 1972] Life is full of "what-ifs" | Brenna x Anthony - przez Brenna Longbottom - 07.07.2024, 17:02

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa