• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 … 16 Dalej »
[13.02.1970] The 'L' in my luck has been replaced with an 'F'

[13.02.1970] The 'L' in my luck has been replaced with an 'F'
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#16
10.06.2024, 14:31  ✶  
Brenna bywała czasem złośliwa. Jej złośliwości pojawiały się jednak w określonych sytuacjach i wobec określonych osób - mogła przekomarzać się z kuzynką Mavelle, wyzywać z Vincentem Prewettem albo "zadręczać" starszego brata, ale nie było powodów, aby znęcać się nad Basiliusem, który był świadkiem w sprawie. I nic z tego, co go spotkało, nie było jego winą.
Kiedy więc przerwał rozgrywkę, i zaczął mówić jasno, Brenna natychmiast rzuciła na swój własne karty, zgarnęła pióro i papiery, i zabrała się za notowanie, jak gdyby nigdy nic. Jak gdyby Basilius wcale nie robił gwiazd, nie chciał grać w wisielca z uzdrowicielem, nie planował otworzyć sklepu dla klątwołamaczy pod przykrywką piekarni, nie powiedział jej, że jest chichotem losu i w ogóle nie zachowywał się tak… no cóż, jak przez ostatnią godzinę.
Wypominałaby to paru osobom przez najbliższy rok, ale tutaj była gotowa spuścić na wszystko zasłonę wiecznego milczenia.
– Obawiam się, że czeka cię parę wizyt w Wizengamocie – powiedziała, bardzo starając się nie mówić ze współczuciem, bo mu współczuła, i całej tej sytuacji, i tego, co nastąpi później, ale chyba teraz lepiej było skupić się tylko na faktach… – Wygląda na to, że mamy cztery osoby do aresztowania i jedną do znalezienia…
Atakowanie kochanek męża, nawet jeśli te wchodziły do domu w przebraniu wujka czy kuzyna swojego kochanka, nie było legalne. Mogłoby się tutaj skończyć na pouczeniu, ich społeczeństwo zawaliłoby się już dawno, gdyby ścigano każdego, kto rzucił pojedynczą drętwotę. Ale już próby wyczyszczenia pamięci uzdrowicielowi, domowej roboty narkotyki, miotanie zaklęciami na prawo i lewo, i cóż, użycie przynajmniej dwóch zaklęć wchodzących w pole czarnej magii, tworzyło ogólny obrazek pt. „ktoś tutaj spędzi parę miesięcy w Azkabanie i potem już zawsze będzie bardzo, bardzo grzeczny”.
A przedtem będzie zapewne kilka rozpraw, kilka przesłuchań i Prewett ogólnie będzie musiał odwiedzić Ministerstwo przynajmniej parę razy.
Miał pecha. Miał cholernego pecha. Ta cała sytuacja była nieprawdopodobna, a ktoś, kto dostał się w sam jej środek…
…może naprawdę był przeklęty.
Brenna bywała sceptyczką. I naprawdę, naprawdę dotąd zakładała, że to mógł być przypadek. To przecież nie były tylko piątki, ale też 6.6.66 i 6.9.69, a dziwne rzeczy przydarzały się jej przynajmniej raz w miesiącu. Teraz jednak… jak tak przed oczami przewijały się jej te wszystkie czarne plamy, zielone plamy, starożytne klątwy, pan Collins jako robak, pan Ferdynant i jego żabi śmiech, bójki w kasynach, przeklęte sztylety i wreszcie to, co zastali w domu Tatcherów, to się składało w historyjkę, która była cholernie, cholernie dziwna.
– Czy zauważyłeś, żeby siostrę pana Tatchera trafił zaklęciem ktoś jeszcze, poza kochanką? – zapytała, pośpiesznie notując jego słowa. Prawdopodobnie to ta kobieta została potraktowana czarnomagicznym zaklęciem, a to oznaczało, że kochanka pana Tatchera też nie była niewinną ofiarą (no dobrze, nie taką niewinną: po prostu uwodzącą cudzych mężów, ale niewinną w tej konkretnej sprawie).
– Wiesz co? – mruknęła Brenna chwilę później, podsuwając mu jego zeznania, by je przejrzał i się podpisał, jeżeli nie ma uwag. – Miałeś rację. Naprawdę jesteśmy przeklęci. Albo ty jesteś przeklęty. Albo ja, ale obstawiałabym jednak ciebie.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Basilius Prewett (3993), Brenna Longbottom (3715)




Wiadomości w tym wątku
[13.02.1970] The 'L' in my luck has been replaced with an 'F' - przez Basilius Prewett - 06.06.2024, 17:48
RE: [13.02.1970] The 'L' in my luck has been replaced with an 'F' - przez Brenna Longbottom - 06.06.2024, 18:04
RE: [13.02.1970] The 'L' in my luck has been replaced with an 'F' - przez Basilius Prewett - 06.06.2024, 20:10
RE: [13.02.1970] The 'L' in my luck has been replaced with an 'F' - przez Brenna Longbottom - 06.06.2024, 21:48
RE: [13.02.1970] The 'L' in my luck has been replaced with an 'F' - przez Basilius Prewett - 06.06.2024, 23:31
RE: [13.02.1970] The 'L' in my luck has been replaced with an 'F' - przez Brenna Longbottom - 07.06.2024, 08:26
RE: [13.02.1970] The 'L' in my luck has been replaced with an 'F' - przez Basilius Prewett - 07.06.2024, 14:11
RE: [13.02.1970] The 'L' in my luck has been replaced with an 'F' - przez Brenna Longbottom - 07.06.2024, 19:41
RE: [13.02.1970] The 'L' in my luck has been replaced with an 'F' - przez Basilius Prewett - 08.06.2024, 16:39
RE: [13.02.1970] The 'L' in my luck has been replaced with an 'F' - przez Brenna Longbottom - 08.06.2024, 21:29
RE: [13.02.1970] The 'L' in my luck has been replaced with an 'F' - przez Basilius Prewett - 09.06.2024, 02:42
RE: [13.02.1970] The 'L' in my luck has been replaced with an 'F' - przez Brenna Longbottom - 09.06.2024, 10:23
RE: [13.02.1970] The 'L' in my luck has been replaced with an 'F' - przez Basilius Prewett - 09.06.2024, 16:32
RE: [13.02.1970] The 'L' in my luck has been replaced with an 'F' - przez Brenna Longbottom - 09.06.2024, 19:37
RE: [13.02.1970] The 'L' in my luck has been replaced with an 'F' - przez Basilius Prewett - 10.06.2024, 01:49
RE: [13.02.1970] The 'L' in my luck has been replaced with an 'F' - przez Brenna Longbottom - 10.06.2024, 14:31
RE: [13.02.1970] The 'L' in my luck has been replaced with an 'F' - przez Basilius Prewett - 11.06.2024, 12:29
RE: [13.02.1970] The 'L' in my luck has been replaced with an 'F' - przez Brenna Longbottom - 11.06.2024, 21:04

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa