10.06.2024, 16:45 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10.06.2024, 16:46 przez Bard Beedle.)
—09/08/72—
Zalakowany list pachnący słodko różami, został dostarczony o zmierzchu. Całość została spisana w języku francuskim.
![[Obrazek: d711b4b5ef6d7dcd761e7c45b40c7ffd4bcd00aa.gif]](https://64.media.tumblr.com/8ac31e2d6ef356f9056df2059b6356c6/c5322886ee658284-8a/s500x750/d711b4b5ef6d7dcd761e7c45b40c7ffd4bcd00aa.gif)
Poisy, 8 sierpnia 1972
Kolejny płatek opada z Twojej wciąż pięknej róży istnienia. Kolejny płatek zasycha przysypany piaskiem czasu. Ile jeszcze płatków spadnie, nim zrozumiesz jak słodka może być wieczność?
Czy słyszysz upojne tykanie sekundowej wskazówki, tnącej egzystencje na cienkie plasterki krwistego carpaccio? Czy pozwala Ci lepiej zasnąć myśl, że może nadejść całkiem szybko dzień, kiedy Twoje oczy zamkną się po raz ostatni?
Twoja krew nie jest jak wino. Wiem, że mówiłem Ci jakie preferuje roczniki, lecz zbyt długie dnie nie sprzyjają cierpliwości. Podjąłem decyzję, że w ramach Twojego prezentu urodzinowego dowiesz się pierwszy. Zimą przybędę do Londynu, aby móc wysycić się tym co mi Ciebie ukradło.