• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[8 lipca 1972] Chodźmy nad wodę, na twoich kolanach zasnę | Samuel & Ariel

[8 lipca 1972] Chodźmy nad wodę, na twoich kolanach zasnę | Samuel & Ariel
motyl
I wish they would only take me
— as I am —
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Łagodność rysów czyni go bardziej podobnym do chłopca, aniżeli mężczyzny u progu trzeciej dekady życia. Sylwetka smukła, nosząca ślady niedowagi, zaś wzrost przeciętny (zaledwie 177 centymetrów). Jasne włosy opadają miękko na czoło, a błękitne oczy patrzą ufnie na swych rozmówców. Odzienie skromne, z licznymi śladami reperowania.

Ariel
#3
10.06.2024, 20:54  ✶  
Niekiedy przerażała go dualistyczność własnej natury, choć zapytany o powód swego niepokoju nie umiałby go określić. Był Lysander, osobliwy stary kawaler mieszkający na uboczu Doliny Godryka, który mimo wszystkich swych dziwactw nie został przez ludzi odtrącony (jedynie nowi przybysze wpatrywali się w niego z natrętną ciekawością, lecz nie miał im tego za złe, odpowiadając promiennym uśmiechem na ich zdumienie). Lysander w jarmarcznym odzieniu, który robił nalewki, zbierał zioła, a później warzył eliksiry, którymi zaopatrywał lokalne apteki (niekiedy odmawiając zapłaty za swą pracę, przez co kieszenie zwykle miał puste), który ukochał wszystkie żywe stworzenia i z tej miłości gotów był wiele poświęcić. Był też Ariel, niespokojna dusza, tajemnica skrywana głęboko na dnie serca. Ariel, który nosił wianki i suknie, biegał wieczorami po łąkach i rozstawiał w sekrecie sztalugi w swej sypialni; istota utkana z babiego lata i mgły, marzenie senne, najprawdziwszy potomek wili. Ariel, który bał się ludzi i od nich stronił. 


A pomiędzy nimi stał Samuel, który uczynił to, czego nie udało się nikomu dotychczas - dotarł zarówno do Lysandra, jak i Ariela, sprawiając, że ten rozdarty człowiek choć na moment czuł się całością. Najmilsza mi duszo!, w błękitnych oczach tańczyły iskry, gdy z oddaniem dociskał swe ciało jego, nie zważając na upał. Jak słusznie Sam zauważył, Lovegood nigdy nie oczekiwał od niego wyjaśnień; on po prostu cieszył się chwilą. Nie wymagał od nikogo miłości, skoro kochać mógł za dwóch. 


Odzajemnił jego pocałunek z charakterystyczną dla siebie czułością pomieszaną z nieśmiałą niezgrabnością z dodatkiem szczypty nabożności, jakby robił to pierwszy raz. Od tej bliskości zakręciło mu się w głowie, szkicownik zsunął się z jego uda i opadł gdzieś na bok grzbietem do góry, węgielki wyślizgnęły się z palców, zaś dłoń Lysandra powędrowała na policzek Samuela i pogładziła go ostrożnie, jakby z obawą, że ten miałby zniknąć. Odsunął się zaraz, przypomniawszy sobie o tym, że opuszki palców miał czarne jak noc i ze zdziwieniem odkrył, że zostawił na skórze swego towarzysza równie ciemne smugi. 


— Przepraszam, nie chciałem cię pobrudzić — rzekł skruszony i natychmiast naciągnął rękaw jasnej koszuli na nadgarstek i zaczął wycierać nim twarz Samuela. — Dostałeś moje rysunki?
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Ariel (651), Samuel McGonagall (1159)




Wiadomości w tym wątku
[8 lipca 1972] Chodźmy nad wodę, na twoich kolanach zasnę | Samuel & Ariel - przez Ariel - 02.04.2024, 11:45
RE: [8 lipca 1972] Chodźmy nad wodę, na twoich kolanach zasnę | Samuel & Ariel - przez Samuel McGonagall - 03.04.2024, 21:53
RE: [8 lipca 1972] Chodźmy nad wodę, na twoich kolanach zasnę | Samuel & Ariel - przez Ariel - 10.06.2024, 20:54
RE: [8 lipca 1972] Chodźmy nad wodę, na twoich kolanach zasnę | Samuel & Ariel - przez Samuel McGonagall - 06.07.2024, 22:25

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa