• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[22.08.72, świt. Księżycowy Staw] Nie wykurzyły nas boginy

[22.08.72, świt. Księżycowy Staw] Nie wykurzyły nas boginy
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#5
11.06.2024, 18:37  ✶  
- Nie muszę, Malwa sama rzuca się sprzatać, poza tym wy to nie skrzaty, prawda? - spytała, posyłając mu uśmiech znad kubka. Nie zabrała tu skrzatki: ta służyła dziadkowi i Brenna nie chciała jej wciągać w zakonne interesy, poza tym skrzatka i tak miała dość pracy w Warowni Longbottomów.
Ich poprosiła o pomoc, bo chociaż nie lubiła o tę prosić, to umiała to zrobić, gdy uważała, że to najlepsze rozwiązanie. Wszyscy byli członkami Zakonu, a to miejsce miało stać się jedną z ich kryjówek: gdyby nie potrafiła zapytać, czy pomogą, marny byłby z niej członek grupy. Ale i tak odrobinę gryzło ją sumienie.
- Tommy, ciebie nie podejrzewałabym o takie herezje. Rozczarowujesz mnie, naprawdę. Nasączać czymś pączki? – spytała z udawaną zgrozą.
To przecież nie tak, że nie sypiała wcale. Sypiała. Krótko, ale sypiała. Tej nocy zrezygnowała ze snu, bo dom krył mroczne tajemnice, a na piętrze spali jej krewni i przyjaciele, i wolała być pewna, że nie grozi im niebezpieczeństwo.
- Taki jest plan, spokojnie, ty, Thomas, Millie i Erik zajmiecie się poltergeistem, Patrick skoczy sprawdzić parę rzeczy, ja i wujek spróbujemy ogarnąć ducha, Heath i Jonathan powinni niedługo się pojawić, pomogą z opukiwaniem ścian... a potem ogarniemy jakoś sprzątanie i zakupy.
O ile wszystko z duchami i poltergeistami pójdzie dobrze. Brenna starała się nie poddawać złym myślom: ostatecznie na razie nie działo się nic, co byłoby bardzo niebezpieczne (poza tym, że poltergeist zrzucił na nią najpierw regał, a potem żyrandol, ale bywało przecież gorzej), a zakonne czy bumowe zadania były znacznie groźniejsze niż to, co planowali tutaj. Nie mogła jednak powstrzymać tego drobnego ukłucia niepokoju…
– To na pewno się przyda, tylko trzeba kurde zdecydować, co kupić najpierw, chociaż jak tak myślę, to zaczęłabym chyba od farb, pędzli, drabiny i takich tam, do naprawy mebli, żeby najpierw, jak powywalamy do końca to wszystko, zabrać się za odmalowywanie wnętrz i te wszystkie remonty, a potem się będzie myślało o nowych sprzętach, materacach i w ogóle…
Zakupy będą spore, ale Brenna się tego spodziewała. Dom był tani, było tu też sporo cennych rzeczy, więc tak naprawdę nie stanowiło to wielkiego problemu. Ale już zorganizowanie wszystkich spraw takim się stawało, i to mimo tego, że do pracy w te dwa dni ruszyła prawie cała ekipa Zakonu Feniksa.
– Całkiem tu ładnie o tej porze, prawda? Może dlatego, że ten ogród jest aż tak zarośnięty – powiedziała, spoglądając znowu na rośliny, skąpane w mgle.
Jakby coś pukało do jej głowy.
Przymknęła na moment powieki, próbując pochwycić to wspomnienie. Poranek. Mgła. Rośliny. Nie Księżycowy Staw, nie wiedziała wtedy jeszcze o jego istnieniu: Warownia. Spokojny poranek, szabla w dłoni, ćwiczenia skoro świt w wakacyjny dzień…


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (1584), Thomas Figg (1674)




Wiadomości w tym wątku
[22.08.72, świt. Księżycowy Staw] Nie wykurzyły nas boginy - przez Brenna Longbottom - 29.05.2024, 19:50
RE: [22.08.72, świt. Księżycowy Staw] Nie wykurzyły nas boginy - przez Thomas Figg - 04.06.2024, 02:33
RE: [22.08.72, świt. Księżycowy Staw] Nie wykurzyły nas boginy - przez Brenna Longbottom - 04.06.2024, 14:38
RE: [22.08.72, świt. Księżycowy Staw] Nie wykurzyły nas boginy - przez Thomas Figg - 11.06.2024, 02:26
RE: [22.08.72, świt. Księżycowy Staw] Nie wykurzyły nas boginy - przez Brenna Longbottom - 11.06.2024, 18:37
RE: [22.08.72, świt. Księżycowy Staw] Nie wykurzyły nas boginy - przez Thomas Figg - 15.06.2024, 00:06
RE: [22.08.72, świt. Księżycowy Staw] Nie wykurzyły nas boginy - przez Brenna Longbottom - 16.06.2024, 16:50
RE: [22.08.72, świt. Księżycowy Staw] Nie wykurzyły nas boginy - przez Thomas Figg - 16.06.2024, 21:16

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa